Reklama

FOREX - DESK: Komentarz poranny

Wczorajsze zachowanie rynku wskazuje, że większość inwestorów czeka już na dzisiejszy, kluczowy w tym tygodniu raport z amerykańskiego rynku pracy. Nawet wczorajsza, wyższa od prognoz liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych nie przestraszyła specjalnie posiadaczy dolara.

Publikacja: 03.09.2004 07:55

Zwykle takie ignorowanie "mniej ważnych" publikacji każe się spodziewać sporego ruchu w momencie publikacji danych, na które wszyscy czekają. Sugeruje to tym samym, że można oczekiwać sporego zawirowania na rynku o godzinie 14:30, oczywiście o ile dane będą nieco odbiegały od prognoz. Przypomnę, że oprócz kluczowych danych o zmianie zatrudnienia w sektorach pozarolniczych otrzymamy również informacje o stopie bezrobocia, dynamice zarobków i średniej długości tygodnia pracy. O 16:00 podany zostanie jeszcze indeks ISM dla sektora usług. Końcówka tygodnia zapowiada się zatem interesująco.

EUR/USD

Fakt wyczekiwania na dane widoczny był chociażby wczoraj, kiedy załamana została formacja niewielkiego diamentu, bowiem zamiast mocnego wybicia obserwowaliśmy niemal wyjście bokiem. Aktualnie można mówić o klinie zniżkującym, z którego ceny właśnie próbują się wydostać górą. Biorąc pod uwagę wcześniejszy trend aprecjacji euro, kierunek wydaje się tu właściwy. Pytanie tylko, czy nie za wcześnie z tym wybiciem. Wsparciem nadal pozostają okolice 1.2133, natomiast opór znajduje się przy cenie 1.2215, gdzie zlokalizowane jest ostatnie maksimum. Coraz mniej pomocne stają się krótkoterminowe wskaźniki, które poprzez ostatnią, niewielką zmienność oscylują w zakresie poziomów równowagi.

USD/JPY

Wczoraj dolar umocnił się do jena, co tym samym poskutkowało już wybiciem się cen nad krótkoterminową linię trendu spadkowego. Minimalny zasięg aprecjacji dolara został już zrealizowany, czyli wzrost wartości amerykańskiej waluty do okolic górnego ograniczenia spadkowego kanału. Obecnie opór ten znajduje się przy cenie 109.64. Najbliższe wsparcie stanowi teraz krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest na 109.38. Nieco niżej popytowo działać powinny także poziomy 109.00 oraz ostatnie dołek przy 108.73.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajsze wybicie z kilkudniowej formacji klina zwyżkującego przyniosło tylko chwilowe osłabienie europejskiej waluty. Aktualnie nieznaczny wzrost jej wartości można tu przypisać odreagowaniu po wybiciu, jednakże należy sobie również zdawać sprawę, że dzisiejsze, popołudniowe publikacje mają tu szansę wiele zmienić. Rynek bowiem z jednej strony ograniczony jest wsparciem w postaci dołka z 27 sierpnia przy cenie 131.56, którego przekroczenie sugerowałoby zakończenie całej korekty ostatniego trendu aprecjacji jena. Z drugiej jednak strony przy cenie 133.90 znajduje się linia trendu wzrostowego i jeśli kupujący europejska walutę zdołaliby się nad nią ponownie znaleźć, byłby to sygnał świadczący o pułapce wybicia, co w konsekwencji przełożyłoby się na silniejszą aprecjację euro do jena. Rynek stoi zatem na rozdrożu i trzeba jedynie czekać, aż sam wskaże kierunek. Technicznie w lepszej sytuacji są nadal posiadacze japońskiej waluty, bowiem ostatnie próby wzrostu wartości euro traktować tu należy jedynie jako ruchy powrotne do wspomnianej linii trendu.

GBP/USD

W krótkoterminowym trendzie horyzontalnym znalazł się rynek funta brytyjskiego. O ile jeszcze kilka dni temu można było mówić o formacji rozszerzającego się trójkąta, o tyle brak spodziewanej, większej zmienności każe sądzić, iż nie ma on wielkiej wiarygodności. Tutaj jedynie uwaga na jego ograniczenia podczas dzisiejszych publikacji. Aktualnie zakres formacji to 1.7821 - 1.8110. Na przestrzeni trzech ostatnich dni widoczny jest tu również klina zniżkujący, jednakże z uwagi na brak wyraźniejszego trendu poprzedzającego tą formację, nie liczyłbym tu na zbyt duży ruch po wybiciu. Zakres jej ograniczeń to aktualnie 1.7855 - 1.7925. Warto zwrócić natomiast uwagę na opór w postaci linii trendu spadkowego, który znajduje się przy 1.7995. Tam już byki mogą się spodziewać większych kłopotów. Przełamanie tej linii świadczyłoby o możliwości pojawienia się nieco większej korekty ostatniego umocnienia dolara. USD/CHF

Brak wyraźnego kierunku widoczny jest także na rynku franka szwajcarskiego. Od wczoraj ceny oscylują tu w niewielkim zakresie wokół poziomu 1.26. Doszło również do przebicia linii trendu spadkowego, jednakże nie spowodowało to jakieś znaczącej reakcji ze strony uczestników rynku, zatem uznać to można również za sygnał do wyczekiwania na popołudniowe dane. Oscylacje nie powinny do momentu ich podania przekroczyć ostatniego dołka przy 1.2560 i wczorajszego maksimum na 1.2645. Przypominam również, że ostatnie minima zlokalizowane są na 61,8% zniesieniu trendu aprecjacji dolara, zatem bardziej wyraźny spadek pod ostatnie minima przybliżyłby tu scenariusz skorygowania całego ruchu, czyli osłabienia amerykańskiej waluty do okolic dołka z 24 czerwca przy 1.2388. Nieco wyżej popyt miałby jeszcze szanse zaistnieć przy linii trendu wzrostowego, która znajduje się na 1.2470.

EUR/PLN

Reklama
Reklama

Krajowa waluta nadal staje się coraz mocniejsza. Pod koniec wczorajszych notowań doszło tu do wybicia się z kilkudniowego klina zniżkującego dołem. Stanowi to jedynie potwierdzenie ostatniej tendencji, jednakże z uwagi na brak wyraźniejszego trendu poprzedzającego formację, głębszych wniosków na podstawie wybicia wyciągać nie można. Kolejne wsparcie zlokalizowane jest już w okolicach 4.3950 oraz niżej popytowo działać powinien także dołek całego, średnioterminowego trendu aprecjacji złotego, który znajduje się na ok. 4.37. Opór to niezmiennie 4.50. Z racji krótkoterminowej tendencji bliżej tu do ruchu w kierunku wspomnianych wsparć, co zresztą sugerują stabilne trendy spadkowe na krótkoterminowych wskaźnikach.

USD/PLN

Również złoty jest coraz silniejszy wobec dolara. Wczorajsze oscylacje odbywały się głównie na poziomie 50% zniesienia wcześniejszego trendu aprecjacji amerykańskiej waluty. Ich naruszanie sygnalizuje tu kontynuację umocnienia złotego do okolic ostatniego, 61,8% zniesienia, które znajduje się przy cenie 3.6240. Przypomnę, że obecnie można się spodziewać kontynuacji trendu spadku wartości dolara do złotego do okolic dolnego ograniczenia wzrostowego kanału, w którym rynek już dłuższy czas oscyluje. Znajduje się ono przy cenie 3.5730. Dzisiejsze publikacje mają szanse silniej wpłynąć na ten rynek, chociażby poprzez przełożenie z eurodolara. Przypomnę bowiem, że ostatnio obserwowaliśmy tendencję do bilansowania zmian na eurodolarze na rynku złotego poprzez parę dolarową (eurozłoty nie wykazywał większych zmian), zatem sugerować to może, że w przypadku pojawienia się większej zmienności eurodolara, również dzisiaj wpłynie on silniej na stosunek amerykańskiej waluty do złotego.

Tomasz Gessner
FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama