Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Od połowy minionego tygodnia widać było wyczekiwanie uczestników rynku na publikację piątkowego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Dane były zbliżone do oczekiwań, jednakże fakt rewizji poprzednich danych o 73k pomógł wyraźnie amerykańskiej walucie.

Publikacja: 04.09.2004 17:25

Przypomnijmy, że stopa bezrobocia wyniosła 5,4% (wobec prognoz 5,5%), natomiast zatrudnienie w sektorach pozarolniczych wzrosło o 144k (wobec prognoz 150k). W stosunku do euro doszło do umocnienia dolara o ok. 1,5 centa i tym samym tydzień zakończył się w okolicach bardzo ważnego wsparcia, przy cenie 1.2040. Nadchodzące dni nie będą już tak obfite w publikacje makroekonomiczne, jak miniony tydzień. Przyciągnąć uwagę inwestorów powinien Alan Greenspan i środowa, Beżowa Księga, czyli raport o stanie amerykańskiej gospodarki. Czwartek to już tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (tym razem niewielkie znaczenie). Tydzień zakończymy publikacjami o inflacji cen producentów oraz bilansie handlowym. Większą uwagę skupić zatem będzie należało na technicznej stronie rynku, a jest ona teraz stosunkowo ciekawa.

EUR/USD

Tydzień zakończył się niemal w tym samym punkcie, co poprzedni, czyli na średnioterminowej linii trendu wzrostowego, będącą jednocześnie dolnym ograniczeniem wzrostowego kanału, który stanowi również formacje flagi. Wybicie dołem, przefiltrowane o ostatnie, sierpniowe minima przy 1.1969, będą tu już sygnałem zmiany trendu w średnim terminie, co jest również potwierdzone na innych parach, gdzie dolar również znajduje się w newralgicznych miejscach. Jeśli jednak uda się i tym razem wybronić wsparcie, to poziomem, którego przekroczenie oddaliłoby na nieco dłużej wariant silniejszej i trwalszej aprecjacji dolara, byłoby przebicie spadkowej linii trendu, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.2310. W nieco krótszym terminie podażowo działać będą okolice maksimów z minionego tygodnia, czyli 1.22. Nadchodzący tydzień wiele zatem wyjaśni odnośnie szerszego horyzontu na rynku dolara i obecnie więcej czynników przemawia za umocnieniem amerykańskiej waluty. Fakt średnioterminowych oscylacji w zakresie wspomnianego kanału przekłada się również na horyzontalny ruch dziennych wskaźników, co niestety podważa ich wartość prognostyczną.

USD/JPY

Od około dwóch tygodni rynek dolarjena oscyluje na średnioterminowej linii trendu wzrostowego i póki co, nie może się od niej wyraźniej oddalić. Tym samym widoczna jest tu stale presja popytowa na amerykańską walutę i może to sugerować ponowną chęć wyjścia nad długoterminową linię trendu spadkowego, co również byłoby przesłanką za zmianą trendu dolara na wzrostowy. Poziomem oporu, którego przebicie sugerowałoby taką możliwość jest szczyt z lipca, który znajduje się przy cenie 112.46. Wsparcie w średnim terminie stanowi cena 107.00, czyli czerwcowe minimum. Dzienne wskaźniki również dają możliwość wzrostu wartości dolara, bowiem na oscylatorach widoczny jest jeszcze spory potencjał wzrostowy. Piątkowa, skokowa aprecjacja dolara doprowadziła do wybicia cen z około miesięcznego, spadkowego kanału i doszło nawet do testu poziomu oporu, jakim jest szczyt z 25 sierpnia na 110.47. Jeśli na początku zbliżającego się tygodnia nie będzie widocznej, zbyt dużej presji na realizowanie zysków z długich pozycji na dolarze, to stanowiło będzie to przesłankę o dość silnym rynku, a tym samym stanowiłoby to zachętę do dalszego kupna amerykańskiej waluty.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Ostatnie kilka dni na rynku eurojena stanowiły jedynie ruch powrotny do przełamanej linii trendu wzrostowego. Sygnałem do kontynuacji deprecjacji euro względem jena będzie zatem przełamanie sierpniowego dołka przy cenie 131.56. Nieco niżej wsparcie wyznacza także poziom minimum z czerwca, które znajduje się na 130.07.Jeśli zatem faktycznie dojdzie do potwierdzenia wybicia, byłaby to kolejna przesłanka za osłabieniem euro, co znaleźć powinno także swoje odzwierciedlenie w jego relacji do dolara. Dzienne wskaźniki potwierdzają średnioterminową tendencję spadku wartości europejskiej waluty. W krótkim terminie również widoczna jest przewaga posiadaczy jena, bowiem wspomniany ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego przyjął tu kształt formacji klina zwyżkującego, co w tym układzie sugerowałoby kontynuację trendu, który się przed nim pojawił. Istotne będzie zatem jego dolne ograniczenie, które wyznaczone jest przy cenie 132.45. Sygnałem, że z kontynuacją trendu deprecjacji euro mogą być trudności, będzie trwalsze wybicie nad wspomnianą linię trendu wzrostowego, która aktualnie znajduje się na poziomie 134.00.

GBP/USD

Ostatnie tygodnie zdecydowane nie sprzyjają brytyjskiej walucie wobec dolara. Średnioterminowo ostatnie osłabienie funta jest tu wynikiem realizacji formacji głowy z ramionami. Od początku roku można tu również wyznaczyć spadkowy kanału i aktualna aprecjacja dolara zmierzać powinna do jego dolnego ograniczenia, które znajduje się przy cenie 1.7260. Nieco wyżej, popyt powinien się pokazać także przy majowym dołku, czyli cenie 1.7477. Aktualnie najbliższym, średnioterminowym oporem jest linia trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 1.8250 i jej przebicie sugerowałoby testowanie górnego ograniczenia wspomnianego kanału. Patrząc jednak na aktualną słabość funta, niewiele obecnie wskazuje na szybki atak na ten opór. Możliwość wyhamowania tempa deprecjacji funta sugerują jedynie dzienne wskaźniki, gdzie widoczne jest już spore wyprzedanie i to nawet na stosunkowo wolnym MACD. Piątkowe umocnienie dolara doprowadziło do przebicia wszystkich, krótkoterminowych wsparć i można zakładać, że było ono efektem wybicia się z trzydniowej formacji klina zniżkującego. Najbliższym poziomem oporu jest aktualnie dołek z 30 sierpnia przy cenie 1.7854 oraz znajdująca się w tych okolicach krótkoterminowa linia trendu spadkowego (górne ograniczenie wspomnianego klina), która zlokalizowana jest teraz na 1.7885. Średnioterminowo zatem posiadacze dolara mają tu zdecydowaną przewagę i do okolic długoterminowej, przebitej już linii trendu wzrostowego (1.8375), należy zakładać, że trend deprecjacji funta będzie kontynuowany.

USD/CHF

W minionym tygodniu frank szwajcarski odznaczał się dość dużą, relatywną siłą w stosunku do dolara. Przyczyny doszukiwać można się w nieudanym wybiciu nad ważny, średnioterminowy opór, czyli maksimum z 4 sierpnia przy cenie 1.2854. Okolice tego poziomu to również 61,8% zniesienie trendu deprecjacji dolara z przełomu kwiecień - lipiec bieżącego roku. Dopiero trwałe wybicie ponad wspomniany opór potwierdzałoby siłę waluty amerykańskiej przez kolejną parę. Należy bowiem wspomnieć, że rynek znajduje się tu już nad długoterminową linią trendu spadkowego i przecena dolara z tego tygodnia stanowiła tu ruch powrotny do jej poziomu, zatem sygnałem do trwalszego wzrostu amerykańskiej waluty i tym samym zmiany trendu na wzrostowy będzie wybicie nad sierpniowy szczyt, co byłoby również tożsame z wybiciem górą z 10-miesięcznej formacji trójkąta. Krótkoterminowo wsparcie stanowi środowe minimum, które zlokalizowane jest przy cenie 1.2559, natomiast oporu (poza wspomnianym 1.2854) doszukiwać można się na poziomie 1.2737, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie deprecjacji dolara z początku minionego tygodnia.

Reklama
Reklama

EUR/PLN

Krajowa waluta wobec euro w średnim terminie jest nadal bardzo silna. Świadczy o tym głębokość korekty kilkumiesięcznego trendu aprecjacji złotego. Została ona jak dotąd zatrzymana przy cenie 4.50, co stanowi 23,6% zniesienie poprzedzającego ją ruchu. Jeśli zatem ostatnie minima całego trendu, czyli poziom 4.3685 zostałyby pogłębione, będzie to sygnał do kontynuacji trendu aprecjacji złotego i tym samym zakończenia korekty. W okolicach wspomnianego wsparcia spodziewać się można jednak popytu liczącego na utworzenie średnioterminowej formacji podwójnego dna (coś na wzór sytuacji na dolarze do złotego), której linią szyi byłby poziom 4.50. Wybicie wyżej byłoby sygnałem do kontynuacji ruchu korekcyjnego, którego wyczerpania można byłoby się spodziewać w okolicy linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 4.60. Warunkiem jest jednak przebicie sierpniowego maksimum. Kontynuację korekty całego trendu sugeruje także zachowanie dziennych wskaźników, a dokładniej MACD, który dopiero doszedł do linii równowagi, po ekstremalnym wyprzedaniu. Aby mówić o wiarygodnym sygnale sprzedaży, dającym silny impuls do kontynuacji wzrostu wartości złotego, wskaźniki musiałyby być silniej wykupione, co byłoby jednak osiągalne po dojściu do wspomnianych okolic 4.60. Krótkoterminowo złoty jest dosyć silny, bowiem w piątek doszło do wybicia ze zniżkującego klina dołem i obecnie krajowa waluta powinna się umocnić do okolic przynajmniej najbliższego wsparcia, czyli 4.3950. Sygnałem, że możemy mieć do czynienia z ponownym testem ostatnich szczytów na 4.50, byłoby przebicie krótkoterminowej linii trendu spadkowego (górne ograniczenie wspomnianego klina), która znajduje się przy cenie 4.4310.

USD/PLN

Ciekawa sytuacja ma miejsce na rynku dolara do złotego. Obecnie można mówić o wyznaczeniu średnioterminowego kanału wzrostowego, który stanowi teraz również formację flagi. Należy teraz zakładać, że krajowa waluta umocni się do okolic jego dolnego ograniczenia, które znajduje się przy cenie 3.5730 i tam rozstrzygną się losy rynku w średnim terminie. Jeśli doszłoby do wybicia, to krajowa waluta miałaby przed sobą bardzo silny impuls umocnienia wobec dolara. Tym samym stanowiłoby to wyłamanie z około 3-letniego kanału spadkowego dołem. Istotnym obecnie poziomem oporu jest strefa ostatnich maksimów, czyli 3.70 - 3.73. Tam wyznaczone jest górne ograniczenie wspomnianego kanału, jak również opór w postaci czerwcowego dołka na 3.72. Wybicie wyżej poskutkować powinno przynajmniej osłabieniem złotego do okolic czerwcowego szczytu przy 3.8318. Dzienne wskaźniki, podobnie jak na eurozłotym, również sugerują osłabienie krajowej waluty, ze względu na dość duży potencjał wzrostowy (głównie MACD). Wyznaczenie ostatnich szczytów nie przyczyniło się również do powstania negatywnych dywergencji na tych wskaźnikach, zatem również jest to sytuacja sprzyjająca posiadaczom dolara względem złotego, bowiem zwiększa to szanse na ponowny atak na wspomniana strefę oporu i w konsekwencji wybicie wyżej. Krótkoterminowo piątkowa aprecjacja dolara doprowadziła do testu linii trendu spadkowego i jej nieznacznego naruszenia. Jeśli początek poniedziałkowych notowań potwierdzi jej przełamanie, to liczyć się należy już z testem strefy 3.70 - 3.73. Najbliższym wsparciem jest teraz cena 3.63, czyli piątkowe minima i ich pogłębienie zwiastować tu będzie kontynuację krótkoterminowej aprecjacji złotego w kierunku dolnego ograniczenia kanału (3.5730). Aktualnie sytuacja krajowej waluty w dużej mierze zależy od zachowania eurodolara i to przez pryzmat zmian na tej parze należy oceniać szanse dolara wobec złotego.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama