Przypomnijmy, że stopa bezrobocia wyniosła 5,4% (wobec prognoz 5,5%), natomiast zatrudnienie w sektorach pozarolniczych wzrosło o 144k (wobec prognoz 150k). W stosunku do euro doszło do umocnienia dolara o ok. 1,5 centa i tym samym tydzień zakończył się w okolicach bardzo ważnego wsparcia, przy cenie 1.2040. Nadchodzące dni nie będą już tak obfite w publikacje makroekonomiczne, jak miniony tydzień. Przyciągnąć uwagę inwestorów powinien Alan Greenspan i środowa, Beżowa Księga, czyli raport o stanie amerykańskiej gospodarki. Czwartek to już tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (tym razem niewielkie znaczenie). Tydzień zakończymy publikacjami o inflacji cen producentów oraz bilansie handlowym. Większą uwagę skupić zatem będzie należało na technicznej stronie rynku, a jest ona teraz stosunkowo ciekawa.
EUR/USD
Tydzień zakończył się niemal w tym samym punkcie, co poprzedni, czyli na średnioterminowej linii trendu wzrostowego, będącą jednocześnie dolnym ograniczeniem wzrostowego kanału, który stanowi również formacje flagi. Wybicie dołem, przefiltrowane o ostatnie, sierpniowe minima przy 1.1969, będą tu już sygnałem zmiany trendu w średnim terminie, co jest również potwierdzone na innych parach, gdzie dolar również znajduje się w newralgicznych miejscach. Jeśli jednak uda się i tym razem wybronić wsparcie, to poziomem, którego przekroczenie oddaliłoby na nieco dłużej wariant silniejszej i trwalszej aprecjacji dolara, byłoby przebicie spadkowej linii trendu, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.2310. W nieco krótszym terminie podażowo działać będą okolice maksimów z minionego tygodnia, czyli 1.22. Nadchodzący tydzień wiele zatem wyjaśni odnośnie szerszego horyzontu na rynku dolara i obecnie więcej czynników przemawia za umocnieniem amerykańskiej waluty. Fakt średnioterminowych oscylacji w zakresie wspomnianego kanału przekłada się również na horyzontalny ruch dziennych wskaźników, co niestety podważa ich wartość prognostyczną.
USD/JPY
Od około dwóch tygodni rynek dolarjena oscyluje na średnioterminowej linii trendu wzrostowego i póki co, nie może się od niej wyraźniej oddalić. Tym samym widoczna jest tu stale presja popytowa na amerykańską walutę i może to sugerować ponowną chęć wyjścia nad długoterminową linię trendu spadkowego, co również byłoby przesłanką za zmianą trendu dolara na wzrostowy. Poziomem oporu, którego przebicie sugerowałoby taką możliwość jest szczyt z lipca, który znajduje się przy cenie 112.46. Wsparcie w średnim terminie stanowi cena 107.00, czyli czerwcowe minimum. Dzienne wskaźniki również dają możliwość wzrostu wartości dolara, bowiem na oscylatorach widoczny jest jeszcze spory potencjał wzrostowy. Piątkowa, skokowa aprecjacja dolara doprowadziła do wybicia cen z około miesięcznego, spadkowego kanału i doszło nawet do testu poziomu oporu, jakim jest szczyt z 25 sierpnia na 110.47. Jeśli na początku zbliżającego się tygodnia nie będzie widocznej, zbyt dużej presji na realizowanie zysków z długich pozycji na dolarze, to stanowiło będzie to przesłankę o dość silnym rynku, a tym samym stanowiłoby to zachętę do dalszego kupna amerykańskiej waluty.