Pierwsza godzina notowań potwierdza wcześniejsze obawy. Mamy marazm. Bez

rynku amerykańskiego sobie nie radzimy. Obrót na rynku terminowym ledwie

przekroczył 200 sztuk (mowa o najpłynniejszej serii). Na kasowym nie jest

lepiej. Znowu ruch mamy na STX, a reszta spółek śpi. U 33-34. KJ