Pierwsze godziny notowań mogły nieco rozczarować inwestorów, którzy wczoraj entuzjastycznie kupowali akcje. Aktywność była niska, nie pojawił się większy kapitał. Jednak po godz. 14:00 byki przystąpiły do bardziej zdecydowanych zakupów. Podaż jest wciąż słaba. Trend wzrostowy zapoczątkowany w połowie sierpnia trwa i to jest w tej chwili najważniejsze. Wraz ze zdecydowanym wybiciem powyżej czerwcowego szczytu (1736 pkt) konsolidacja z ostatnich miesięcy dobiegła końca. Jej zasięg (nawet ok. 100 pkt) pozwala prognozować, że WIG20 dotrze przynajmniej w okolicę 1830-1840 pkt. Już tylko nieznacznie wyżej (1870 pkt) znajduje się tegoroczny szczyt z połowy kwietnia. W każdym razie o zagrożeniu trendu wzrostowego będzie można mówić dopiero, gdy pojawi się wzmożona podaż i silniejsza korekta.

Aktywność graczy ogranicza dziś oczekiwanie na wieczorne wystąpienie szefa amerykańskiego Fed A. Greenspana na temat gospodarki USA. Jego wypowiedzi zazwyczaj wywołują sporo emocji, zwłaszcza na rynku walutowym, ale echo odbija się także na giełdach. Powszechnie oczekuje się optymistycznej oceny ze strony Greenspana.