Poinformowano także, iż od przyszłego roku Polska przechodzi na księgowanie wg. europejskich standardów ESA-95, które nominalnie są dla nas bardziej korzystne od obecnych. I tak w przyszłym roku deficyt liczony w relacji do PKB spadnie do 3,7 proc. z 5,6 proc. zakładanych w bieżącym roku, a dług publiczny wzrośnie do 49,1 proc. PKB z 46,5 proc. szacowanych na rok bieżący. W budżecie założono także ograniczenie potrzeb pożyczkowych netto do 46,5 mld zł z 52,4 mld zł w tym roku. Wzrost gospodarczy ma wynieść 5 proc. ( w opinii premiera Belki może okazać się nawet wyższy), a inflacja na koniec przyszłego roku spadnie do poziomu 2,8 proc. z 4 proc. prognozowanych w grudniu 2004 r. Minister finansów Mirosław Gronicki nie wykluczył także, iż na początku przyszłego roku główna stopa procentowa może wzrosnąć do poziomu 7,5 proc. z 6,5 proc. obecnie.
W opinii wicepremiera Hausnera będzie to budżet trudny, ale możliwy do wykonania. Dodał iż istotny jest fakt, iż zakłada on dalsze zacieśnienie polityki monetarnej, co tym samym przybliża nas do strefy euro. Przy okazji powtórzył, iż w tym roku deficyt budżetowy może być niższy o 3 mld zł od zaplanowanego dzięki większemu od oczekiwanego ożywieniu gospodarczemu. Z kolei minister finansów Mirosław Gronicki zwrócił uwagę, iż przyszły rok będzie przełomowy z racji spadku udziałów wydatków sztywnych w budżecie. Ostateczna wersja budżetu zostanie przyjęta przez rząd 28 września - teraz został on przesłany do dalszych konsultacji.
Dzisiaj miało miejsce także spotkanie Rady Polityki Pieniężnej poświęcone kwestiom założeń przyszłorocznej polityki monetarnej. Po jego zakończeniu nie zostały jednak opublikowane żadne szczegóły. Zapowiedziano jedynie, iż kwestia ta będzie kontynuowana na kolejnym posiedzeniu zaplanowanym na 23 września. Przypomnijmy, iż zgodnie z ustawą Rada ma czas do 30 września.
Pozytywny klimat wokół naszej waluty nadal się utrzymuje, a kluczowy poziom 6 proc. odchylenia został nieznacznie naruszony. Mimo tego nadal uważamy, iż pole do dalszego wyraźniejszego umocnienia się naszej waluty nie jest już wielkie. Jutro poznamy informacje o deficycie na r-ku obrotów bieżących w lipcu, jednak od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej i zmiany metodologii liczenia, dane te stały się mniej wiarygodne. Analizując dalsze perspektywy złotego warto zwrócić uwagę na sytuację na Węgrzech, gdzie ostatnio opublikowano, iż tegoroczny deficyt budżetowy przekroczył już wartość założoną na cały bieżący rok. Na razie jednak kurs forinta pozostaje stosunkowo spokojny...
Rynek EUR/USD: Dobre dane makroekonomiczne nieznacznie pomogły dolarowi