Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Rynek złotego: W oczekiwaniu na popołudniowe dane o bilansie płatniczym Otwarcie dzisiejszej sesji przynosi nieznaczne osłabienie się złotego - o godz. 9:48 za jedno euro płaci się na rynku powyżej 4,40 zł, a za dolara 3,6050 zł. Wpływ na rynek ma czynnik węgierski, na który zwracaliśmy uwagę w naszym wczorajszym komentarzu popołudniowym - kurs EUR/HUF pokonał dzisiaj rano techniczny poziom 250.

Publikacja: 10.09.2004 10:11

Dzisiaj rynek czeka na dane makroekonomiczne, które zostaną opublikowane o godz. 16:00. Wtedy to Narodowy Bank Polski poda informacje o lipcowym bilansie płatniczym - rynek spodziewa się deficytu na poziomie 75 mln EUR wobec 83 mln EUR nadwyżki zanotowanej w czerwcu. Jednak tak jak pisaliśmy wczoraj, od czasu naszego wejścia do Unii Europejskiej i związanej z tym zmiany metodologii liczenia informacje te stały się mniej istotnym narzędziem analitycznym niż to miało miejsce wcześniej. Nie można wykluczyć, iż dobre czerwcowe dane zostaną skorygowane "in minus", co jeszcze zaszkodziłoby złotemu.

Wczoraj po południu obecna podczas obrad Forum Ekonomicznego w Krynicy była prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz skrytykowała projekt budżetu zwracając uwagę na zbyt małą wolę do wyraźnego reformowania finansów publicznych. Dodała, iż do połowy przyszłego roku RPP uda się sprowadzić poziom inflacji poniżej celu inflacyjnego. Zapewne będzie się to wiązać z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych. W podobnym tonie wypowiedział się dzisiaj rano minister finansów Mirosław Gronicki. Jego zdaniem obecny poziom stóp procentowych jest niewystarczający do tego, aby udało się zbić inflację poniżej 3 proc. na koniec przyszłego roku.

Są to niewątpliwie pozytywne informacje dla złotego w średnim terminie, jednak nie w krótkim.

Rynek EUR/USD: Dolar wciąż słaby

Wczorajsza zwyżka dolara po lepszych danych makroekonomicznych okazała się krótkotrwała i w godzinach popołudniowych i wieczornych "zielony" zaczął tracić na wartości. Przyczyniły się do tego negatywne informacje jakie napłynęły z rynku ropy naftowej, która ponownie wyraźnie zdrożała. W związku z tym ponownie pojawiły się opinie, iż może to doprowadzić do spadku tempa wzrostu światowej gospodarki na czym najwięcej ucierpiałyby Stany Zjednoczone. Niepokojące były wczorajsze informacje z przetargu 10-letnich obligacji, gdzie zanotowano wyraźny spadek udziału inwestorów zagranicznych.

Reklama
Reklama

Dzisiaj kluczowe dla rynku będą informacje jakie nadejdą o godz. 14:30 ze Stanów Zjednoczonych. Czeka nas publikacja lipcowego deficytu handlowego USA (szacunki mówią o jego spadku do 51,75 mld EUR z 55,82 mld EUR poprzednio) i inflacji PPI za lipiec (szacunki 0,1 proc.). Naszym zdaniem o ile dane o inflacji mogą okazać się zgodne z oczekiwaniami to wartość deficytu może zaszkodzić "zielonemu". Tym samym nasz sentyment wobec amerykańskiej waluty na razie pozostaje negatywny. Warto także pamiętać o tym, iż jutro mamy 3 rocznicę ataku na World Trade Center.

Opracował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama