Reklama

FOREX - DESK: Komentarz popołudniowy

Dzisiejszy dzień jest kolejnym z rzędu, gdzie mamy do czynienia ze skokowym osłabieniem dolara. Amerykańskiej walucie nie pomogły również lepsze od oczekiwań dane o poziomie deficytu handlowego. Jeśli spojrzeć na poziom zakończenia notowań w ubiegły piątek, to straty dolara w tym tygodniu sięgają właśnie ok. 2,5 centa wobec euro.

Publikacja: 10.09.2004 16:10

EUR/USD

Dzisiejsza, popołudniowa deprecjacja dolara była tu jednoznaczna z wybiciem się cen ze wzrostowego kanału górą i tym samym ceny zbliżyły się do głównej, średnioterminowej linii trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1.2290. Wygląda zatem na to, że jest to kolejny tydzień, który nie przyniósł rozwiązania sytuacji w średnim terminie. Inwestorzy skazani są zatem na oscylacje między wspomnianym oporem, a średnioterminową linią trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest teraz przy cenie 1.2060. Dopiero zdecydowane wybicie poza ten obszar przełożyć się powinno na nieco trwalszy trend.

USD/JPY

W przypadku dolarjena można mówić o krótkoterminowym kanale wzrostowym. Jest on jednak dość wysoki, a to ze względu na stosunkowo dynamiczne zmiany cen z tego tygodnia. Aktualnie osłabienie amerykańskiej waluty doprowadziło do testu dolnego ograniczenia, czyli linii trendu wzrostowego, która znajduje się przy 109.50. Ograniczenie górne zlokalizowane jest na 110.30. Niestety ze względu na stosunkowo chaotyczne ruchy dolarjena, krótkoterminowe prognozowanie jego zachowanie obarczone jest tu sporym ryzykiem. Zatem na razie zakładać można jedynie przebywanie cen w zakresie wspomnianej formacji.

EUR/JPY

Reklama
Reklama

Zmiany na rynku eurodolara znalazły swoje odzwierciedlenie głównie na parze dolarjena, bowiem na eurojenie nie widać specjalnie większych ruchów. Europejska waluta wydaje się nadal silna. Po porannym powrocie nad średnioterminową linię trendu wzrostowego, cenom udaje się tam pozostać, co sugeruje zakończenie tygodnia w pozytywnych nastrojach dla posiadaczy europejskiej waluty względem jena. Fakt braku przeceny sugeruje również, że można oczekiwać dalszej aprecjacji europejskiej waluty. Pierwszym, podażowym poziomem jest wspomniana linia trendu wzrostowego, nad którą udało się powrócić i jest ona aktualnie zlokalizowana przy cenie 134.30.

GBP/USD

Dzisiejsze osłabienie dolara miało dość duże odzwierciedlenie na rynku funta brytyjskiego. Doszło tu do przebicia linii trendu spadkowego, która stanowiła górne ograniczenie spadkowego kanału. Jest ona najbliższym obecnie wsparciem i zlokalizowana jest aktualnie przy cenie 1.7925. Ze względu na charakter formacji można się spodziewać pojawienia się ruchu powrotnego do jej górnego ograniczenia i wówczas można będzie nieco dokładniej ocenić siłę rynku. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że opuszczenie tego klina górą sugeruje już nieco głębszą korektę ostatniego trendu aprecjacji dolara.

USD/CHF

Równie dynamicznie zareagował frank szwajcarski, gdzie doszło do skokowego umocnienia wobec amerykańskiej waluty. Przebite zostały dołki z 1 września i trend spadkowy zdaje się być kontynuowany. Najbliższym poziomem oporu jest więc wspomniane, przebite już wsparcie, czyli poziom 1.2559. Nieco wyżej podaży spodziewać się można również na linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 1.2618. Sprzedający dolara powinni się nasilić także w okolicach dzisiejszego maksimum na 1.2624.

EUR/PLN

Reklama
Reklama

Nocne umocnienie euro wobec dolara przełożyło się na początku dnia na deprecjację krajowej waluty. Przebity został poziom oporu przy cenie 4.40, co sugerować może już możliwość nieco większego odreagowania ostatniego trendu wzrostu wartości złotego. Przebita została także krótkoterminowa linia trendu spadkowego, co zostało jeszcze dodatkowo potwierdzone pojawieniem się niewielkiego ruchu powrotnego. Krótkoterminowo zatem sytuacja sprzyja posiadaczom euro, bowiem jest tu spora szansa na pojawienie się odreagowania, tym bardziej na stosunkowo mocno wyprzedanym krótkoterminowo rynku. USD/PLN

Co ciekawe, dzisiejsze nocne, jak i popołudniowe zawirowania na rynku dolara nie miały większego przełożenia na rynek amerykańskiej waluty w stosunku do złotego. Ceny zbliżyły się już niemal dokładnie do wielokrotnie wspominanego wsparcia, jakim jest linia trendu wzrostowego, która stanowi także dolne ograniczenie wzrostowego kanału. Wiele zatem zależy od nastrojów na początku tygodnia, bowiem jeśli będzie widoczna presja na odrabianie strat z tego tygodnia i wzrost wartości dolara na innych parach, to również nie powinno zabraknąć chętnych do kupowania dolara za złotego, chociażby w nadziei na ruch w kierunku górnego ograniczenia wspomnianej formacji, które aktualnie znajduje się przy cenie 3.7250. Krótkoterminowym, najbliższym oporem jest wtorkowy dołek na 3.6120. Wsparcia doszukiwałbym się na wspomnianej linii (3.5765) oraz nieco niżej również przy poziomie dołków z 9, 10 i 17 sierpnia na 3.56.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama