Pierwsze miało miejsce w środę, kiedy to wystąpienie szefa FED, Alana Greenspana, zostało odebrane jako zapowiedź odsunięcia w czasie terminu kolejnej podwyżki ceny pieniądza. Pod koniec amerykańskich sesji we czwartek pojawiła się również wypowiedź innego z przedstawicieli FED, odnosząca się do niekorzystnego wpływu wartości dolara na deficyt handlowy, co ponownie doprowadziło do osłabienia amerykańskiej waluty. Tydzień zaakcentowany został danymi makroekonomicznymi, gdzie między innymi podana została niższa od prognoz inflacja cen producentów PPI, co ponownie wpłynęło niekorzystnie na wartość dolara. Ten tydzień nie będzie już zbyt obfity w istotne dane makroekonomiczne. W poniedziałek nie ma przewidzianych żadnych publikacji. We wtorek GUS poda dane o inflacji oraz podaży pieniądza w sierpniu. W USA otrzymamy natomiast dane o sprzedaży detalicznej, a w środę o produkcji przemysłowej za sierpień. Nieco ciekawszy będzie czwartek, bowiem oprócz cotygodniowych danych o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, podane zostaną także informacje o inflacji cen konsumentów CPI, jak również indeks nastrojów Banku Rezerwy Federalnej (Philadelphia FED). W ostatni dzień tygodnia opublikowana zostanie wstępna wartość indeksu nastrojów konsumentów (Michigan Sentiment) za wrzesień.
EUR/USD
W minionym tygodniu rynek eurodolara zachowywał się stosunkowo technicznie. W średnim terminie ceny oscylują w zakresie wzrostowego kanału, którego ograniczenia zlokalizowane są obecnie przy 1.2060 - 1.2570. Początek tygodnia przyniósł ponowne odbicie z jego dolnego ograniczenia. Jest to w tej chwili dość istotne wsparcie, bowiem warto również przypomnieć, że kupujący euro nie zdołali się z nim uporać również dwukrotnie w sierpniu. Opór o średnioterminowym horyzoncie stanowi linia trendu spadkowego, która wyznaczona jest po szczytach z lutego, lipca i sierpnia. Piątkowe notowania zakończyły się odbiciem od jej poziomu. Można zatem założyć, że średnioterminowy horyzont ma szansę się niebawem zakończyć, bowiem aktualna strefa 1.2060 - 1.2300 będzie coraz bardziej się zacieśniać, a to właśnie zdecydowane wybicie poza ten rejon powinno wskazać trwalszy kierunek dalszych zmian cen. W średnim terminie nie ma wielkiego pożytku ze wskaźników, gdyż ostatni horyzont skutecznie doprowadził do ich oscylacji w strefach neutralnych. Krótkoterminowo opór stanowi wspomniana linia trendu spadkowego przy 1.23, natomiast najbliższych wsparć doszukiwałbym się przy piątkowym dołku na 1.22 (również 38,2% zniesienie deprecjacji dolara z tego tygodnia) oraz czwartkowym minimum na 1.2160. Krótkoterminowe wskaźniki są dosyć mocno wykupione, co sprzyjać powinno na początku tygodnia obronie oporu, pod którym notowania się zakończyły.
USD/JPY
Ostatnie dni na rynku dolarjena niestety skutecznie utrudniają prognozowanie. Rynek jest mocno rozchwiany i w takim układzie opory i wsparcia są często naruszane, bądź łamane. Jedynym rozwiązaniem jest albo nie inwestować na tak nieprzewidywalnym rynku, albo spojrzeć na ceny nieco z dystansu. Horyzont, z którym mamy tu do czynienia od połowy sierpnia doprowadził do załamania linii trendu wzrostowego poprzez jej ciągłe naruszanie. Straciła ona już zatem jakąkolwiek wiarygodność. Od początku sierpnia wyznaczyć można jednak spadkowy kanał, którego ograniczenia znajdują się w zakresie 107.65 - 110.25. Jego górne ograniczenie zostało w piątek przetestowane. Należałoby zatem zakładać, że ceny utrzymają się w formacji, co w tym układzie powinno teraz sprzyjać japońskiej walucie. Średnioterminowym poziomem oporu, oprócz wspomnianego ograniczenia kanału, jest szczyt z lipca w okolicy 112.30 i dopiero trwalsze sforsowanie tego podażowego rejonu sugerować może kontynuację aprecjacji dolara do okolic przynajmniej 115.00, gdzie zlokalizowany jest majowy wierzchołek. Krótkoterminowo można by mówić o wzrostowym kanale, jednakże pojawił się on na skutek dość silnych wahnięć, co zwykle nie ma dość dobrej wartości prognostycznej.W piątek doszło do osłabienia dolara i wybicia się cen pod jego dolne ograniczenie, jednakże pod koniec notowań widoczny jest już ruch powrotny i próba ponownego znalezienie się w jego zakresie. W krótkim terminie istotne jest wsparcie w postaci dołka z 31 sierpnia na 108.73, bowiem jego przekroczenie byłoby już zwiastunem aprecjacji jena do okolic wspomnianego, średnioterminowego wsparcia przy 107.65.