Jego zdaniem trudno mówić o bliskim zakończeniu cyklu podwyżek stóp procentowych, a RPP powinna nadal dużymi krokami o 50 p.b. podnosić stopy procentowe, aby walczyć z inflacją.
Jak podał o godz. 16:00 Główny Urząd Statystyczny w sierpniu inflacja wyniosła 4,6 proc. r/r i -0,4 proc. m/m wobec oczekiwanych 4,7 proc. r/r. Większy od oczekiwań był jednak wzrost średniej płacy w sierpniu o 5,1 proc. r/r wobec prognozowanych 4,5 proc. r/r. Ta druga informacja może jednak zdecydować o tym, iż RPP nadal będzie podwyższać stopy procentowe. Tym samym nie spodziewamy się, aby dzisiejsze dane wpłynęły na wyraźniejsze osłabienie złotego. Dobry klimat wokół naszej waluty powinien zatem nadal się utrzymywać - powinniśmy utrzymywać się powyżej 6 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.
Rynek EUR/USD: Spore zmiany na rynku eurodolara
Dzisiejsza sesja przyniosła spore zmiany na rynku eurodolara. Przed południem zanotowaliśmy wyraźny spadek kursu wspólnej waluty po tym jak opublikowane o godz. 11:00 dane z Niemiec okazały się dosyć rozczarowujące. Tamtejszy instytut ekonomiczny ZEW podał, iż sporządzany na bazie ankiet indeks oczekiwań ekonomicznych spadł we wrześniu do 38,4 pkt. z 45,3 pkt. we wrześniu i przy oczekiwaniach na poziomie 45 pkt. Pokazuje to, iż są coraz większe obawy co do tego, iż sytuacja na rynku ropy naftowej może doprowadzić do spowolnienia także tej największej europejskiej gospodarki.
Później jednak sytuacja się zmieniła, euro zaczęło znów zyskiwać, a dolar stracił na wartości po publikacji danych makroekonomicznych z USA o godz. 14:30. Okazało się, iż sprzedaż detaliczna spadła w sierpniu nieco więcej niż oczekiwano (o 0,3 proc.), a w II kwartale pogorszyła się sytuacja na rachunku obrotów bieżących - wzrost deficytu do poziomu 166,18 mld USD wobec oczekiwań na poziomie 159 mld USD. Po publikacji tych danych notowania EUR/USD ustanowiły maksimum na poziomie 1,2292. Później jednak "zielony" zaczął odrabiać wcześniejsze straty, gdyż sprzedaż detaliczna bez uwzględnienia samochodów była zgodna z oczekiwaniami (wzrost o 0,2 proc.), a dane za II kwartał o deficycie to poniekąd już historia, a w porównaniu z Eurostrefą Stany Zjednoczone i tak wypadają nadal lepiej. Jutro czeka nas publikacja danych o produkcji przemysłowej w USA.