Opublikowane w USA dane mówiące o wielkości sprzedaży detalicznej nie były tak naprawdę złe. Spadek sprzedaży większy był wprawdzie od oczekiwań (wyniósł 0,3%) jednak jeżeli spojrzymy na te dane po wyłączeniu przemysłu samochodowego to okazuje się, że nastąpił wzrost sprzedaży o 0,2%.

Publikowane również wczoraj dane o wielkości deficytu na rachunku obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych z pewnością nie zachęcały inwestorów do zajmowania długich pozycji w dolarze. Okazało się bowiem, że w II kwartale tego roku deficyt wzrósł do 166 mld USD z zanotowanych w I kwartale niecałych 150 mld. Deficyt obrotów bieżących jest więc nadal narastającą bolączką amerykańskiej gospodarki.

Dziś inwestorzy będą oczekiwali na kolejne istotne dane z USA dotyczące produkcji przemysłowej. Rynek spodziewa się jej wzrostu w sierpniu o 0,6%.