Wypowiedź ta nie miała jednak poważniejszego wpływu na kurs złotego. Bank Centralny podwyższył już w tym roku trzy razy z rzędu stopy procentowe łącznie o 125 pkt. bazowych. Obecnie trudno przewidzieć, jaką decyzje może podjąć na najbliższym posiedzeniu RPP. Jednak dzisiejsza wypowiedź sugeruje, iż prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp procentowych maleje.

W dzisiejszym raporcie sytuację gospodarczą w Polsce ocenili pozytywnie analitycy Banku Caylon. Zwrócili uwagę na na rekordowo niski (o tej porze roku) deficyt budżetowy, który po sierpniu wynosi 57,1 proc. oraz najważniejsze na wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Realny wzrost PKB sięgnie 5,8 proc., a inflacja 4 proc.

Już jutro rynek z uwagą będzie obserwował publikacje dotyczącą dynamiki produkcji przemysłowej, wskaźnika cen producentów oraz cen żywności za pierwszą połowę września. Prognozy co do wzrostu produkcji przemysłowej za sierpień są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 8 - 21 proc. w skali roku. Mediana oczekiwań wynosi 15,2 proc. TMS przewidujemy wzrost produkcji przemysłowej w okolicach 18,8 proc.

Na rynkach zagranicznych w oczekiwaniu na dane makroekonomiczne z USA panował spokój. Kurs EUR/USD poruszał się w wąskim przedziale 1,2140-1,2160. O godz. 14.30 opublikowano dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Okazało się, iż dane były bliskie oczekiwaniom. Przyrost liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych za tydzień wyniósł 333 tys. wobec oczekiwanych 340 tys., z kolei wskaźnik CPI był niższy od spodziewanego 0,2 proc i wyniósł 0,1 proc. m/m. Dane te nie miały poważniejszego wpływu na rynek i kurs EUR/USD nie uległ znacznej zmianie. W dalszym ciągu kurs EUR/USD pozostawać będzie pod presją spadkową, dlatego każdą korektę należy wykorzystać do sprzedaży Euro.