Znika zatem czynnik ryzyka, który mógł na jesieni osłabić naszą walutę. Kolejną dobrą informacją dla złotego jest wczorajsza wypowiedź ministra finansów, Mirosława Gronickiego, który powtórzył, iż Polska mogła by wejść do systemu ERM-2 już w połowie 2006 r., a najwcześniej w 2009 r. przyjąć wspólną europejską walutę. Takie wypowiedzi wpływają pozytywnie na ewentualne decyzje funduszy inwestycyjnych decydujących się na tzw. "convergence play". Korzystna dla złotego będzie także zapowiedziana na jesień prywatyzacja banku PKO BP - mimo zeszłotygodniowej decyzji Sejmu wzywającej do debaty nad jej kształtem, minister skarbu jest spokojny o jej powodzenie i nie przewiduje opóźnień.
Wypowiedzią, która może natomiast świadczyć przeciwko złotemu jest wczorajsza wypowiedź ministra rolnictwa. Wojciech Olejniczak powiedział wczoraj, iż zbiory zbóż będą w tym roku najprawdopodobniej rekordowe i przekroczą wcześniejsze prognozy - czynnik ten może przyczynić się do spadku cen żywności, a tym samym inflacji i wytrącić Radzie Polityki Pieniężnej argumenty za dalszymi silnymi podwyżkami stóp procentowych. Niemniej jednak naszym zdaniem szanse za dalszym wyraźnym zacieśnianiem polityki pieniężnej są spore.
Dzisiaj kluczowe dla złotego i tym samym dla decyzji Rady będą dane makroekonomiczne, które poznamy po południu - o godz. 16:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o dynamice produkcji przemysłowej w sierpniu (prognozy 16,2 proc. r/r wobec 6,0 proc. r/r w lipcu) i wskaźniku cen produkcji sprzedanej przemysłu PPI (szacunki 8,6 proc. r/r, czyli bez zmian w relacji do lipca).
Wykres odchylenia od parytetu sugeruje, iż ruch powrotny do przełamanych w środę kluczowych poziomów został już wykonany i nasza waluta może się dzisiaj umacniać.
Rynek EUR/USD: Inflacja w USA zgodna z oczekiwaniami - eurodolar w dół