Taka zmiana "wcześniejszego nastawienia" może sugerować, iż podwyżka o 50 punktów bazowych na środowym posiedzeniu Rady jest wielce prawdopodobna - zresztą pisaliśmy o tym już od dłuższego czasu.
Miniony weekend przyniósł informacje i spekulacje na temat poparcia politycznego dla gabinetu Marka Belki, a konkretnie szans na uzyskanie wotum zaufania w parlamencie podczas głosowania 15 października. Socjaldemokracja Polska ponownie stawia warunki, a wszystkie pozostałe partie poza SLD zadeklarowały, iż będą przeciwko. Ponownie zatem możemy mieć trochę zamieszania, jednak prawdopodobieństwo upadku rządu i rozpisania nowych wyborów nie jest wielkie. Tymczasem już jutro rząd przyjmie oficjalny projekt przyszłorocznego budżetu, co może wpłynąć korzystnie na złotego. Jutro także rząd zadecyduje o kształcie prywatyzacji PKO BP - najpewniej nie zastosuje się on do piątkowej sugestii Sejmu i będziemy mieć transzę dla inwestorów zagranicznych. Dzisiaj sekretarz generalny SLD, Marek Dyduch powiedział, iż sejmowa uchwała nie jest wiążąca dla rządu.
Dzisiaj kluczowe dla rynku będą cotygodniowe informacje o przetargu rocznych bonów skarbowych o wartości 1,3 mld zł i 13-tygodniowych za 100 mln zł. Tak jak pisaliśmy wcześniej w perspektywie kilku dni, do posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, pozostajemy optymistami i spodziewamy się nieznacznego umocnienia się złotego.
Rynek EUR/USD: Zadecyduje publikacja IFO
Przeciwko dolarowi przemawiają coraz wyższe ceny ropy naftowej na rynkach światowej - cena baryłki CRUDE zbliża się w okolice psychologicznych 50 dolarów. Dzisiaj kluczowe będą informacje z Niemiec - o godz. 10:00 poznamy wartość indeksu IFO za wrzesień - szacunki 95,1 pkt. wobec 95,3 pkt. Biorąc jednak pod uwagę wcześniejszy fatalny ZEW obawy rynku co do dzisiejszej figury mogą być słuszne i nie można wykluczyć, iż będzie ona gorsza. Niemniej jednak ewentualne spadki EUR/USD mogą być ograniczone.