Na wykresie godzinowym kształtuje się więc formacja podwójnego szczytu zapowiadająca spadki wartości euro względem dolara. Nie wydaje się nam jednak, żeby spadki te mogły być zbyt mocne. Pierwsze wsparcie pojawia się już w okolicach 1,2250. Pierwszy opór to wczorajsze szczyty a kolejny jest na 1,2365.
Inwestorzy pilnie śledzą wydarzenia na rynku paliw. Kolejna fala wzrostów cen ropy wyniosła je do poziomu 50 USD za baryłkę. Informacje te negatywnie odbijają się przede wszystkim na wartości japońskiego jena. Gospodarka Japonii jest bowiem bardzo silnie uzależniona od importu tego surowca. Powstają więc obawy, że to właśnie ona będzie najbardziej poszkodowana dalszymi wzrostami cen ropy. USD/JPY pokonał wczoraj poziom 111,00, a podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej zwyżkował do 111,40. Na giełdzie w Tokio zanotowano spadki notowań.
Dziś będziemy mogli zapoznać się z danymi ze Stanów Zjednoczonych mówiącymi o nastrojach panujących wśród tamtejszych konsumentów. Mediana oczekiwań mówi o wzroście wartości indeksu konstruowanego przez instytut Conference Board do 99 pkt.