O powrocie do trendu wzrostowego można będzie mówić kiedy kupujący przystąpią do bardziej zdecydowanych działań. Na razie po prostu wycofała się podaż. W każdym razie jeszcze w tym tygodniu możemy obserwować powrót WIG20 do wrześniowego szczytu - 1820 pkt. W końcu korekta była dość płytka i niewiele brakuje do kontynuacji hossy.
Jest tylko jedno "ale". Bykom na GPW nie sprzyja wciąż sytuacja na rynkach światowych. Amerykańskie indeksy kontynuują wędrówkę w dół. W dużym stopniu wynika to z obaw przed drożejącą ropą naftową. Według niektórych analityków surowiec ten może niebawem kosztować ponad 60 USD za baryłkę. Tego właśnie obawiają się rynki. Trwa zresztą kolejna fala wzrostowa cen innych surowców, w tym miedzi.
Straty z ubiegłego piątku odrobił już PKN Orlen. Wówczas inwestorzy panicznie wręcz zareagowali na informację, że o wejście na GPW stara się węgierski koncern paliwowy MOL. Mocno trzymają się też inne blue chips. Traci za to wczorajszy debiutant Comp Rzeszów.