Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 30.09.2004 18:32

Zaczęło się całkiem dobrze. Kontrakty rozpoczęły notowania 11 pkt nas

wczorajszym zamknięciem. Skąd ten optymizm? Wprawdzie można go tłumaczyć

wzrostem w USA, ale nie wiem czy to jest wystarczający powód. Nie

wykluczone, że chęć kupna została podbudowana informacją o przelewie z ZUS

na konta OFE (532 mln złotych). Ja wprawdzie przywiązuje do tego małą wagę,

Reklama
Reklama

ale być może inni myślą inaczej. Tak czy inaczej tak dużego optymizmu jak na

otwarciu nie było już później wcale. Poziom otwarcia do końca notowań

pozostał maksimum sesji.

Przez większość sesji nie działo się nic godnego uwagi. Wahania były bardzo

małe. Podobnie, jak wielkość obrotu. Właściwie mogłoby tak zostać do końca

notowań. Nie byłaby to pierwsza taka sesja (i niestety pewnie nie ostatnia).

Reklama
Reklama

Marazm jest wtedy, gdy na rynku panuje równowaga. Dziś jednak jej nie było.

W czasie wspomnianego marazmu ceny powolutku spadały. Jednak spadek nabrał

dynamiki po publikacji danych makro w USA. ten fakt jest dość ciekawy. W

sumie dane nie były za dobre, ale nie przesadzajmy nie były fatalne i nawet

w Stanach reakcja była ograniczona. Skąd więc u nas taki ruch? Pamiętajmy,

że ostatnio jesteśmy dość odporni na informacje napływające zza oceanu.

Reklama
Reklama

Ostatnio sprowadza się jedynie do reagowania otwarciem notowań na przebieg

sesji dzień wcześniej. Dziś jednak z bruzdą na czole pochyliliśmy się nad

problemami Amerykanów z większą od prognoz liczbą nowych bezrobotnych czy

brakiem wzrostu wydatków.

Oczywiście ironizuję. Słabsze dane makro okazały się jednak świetnym

Reklama
Reklama

impulsem do ruchu rynku. Wyglądało na to, że tylko czekano na sygnał.

Przyszedł on zza oceanu. Wyprzedaż była już tylko wynikiem wcześniejszych

nastrojów, które były przez większość sesji tłumione. Taka oznaka słabości

daje do myślenia. Nie jest to oczywiście sygnał do sprzedaży i oczekiwania

na długi ruch spadkowy, ale można na bazie tego przypuszczać, że rynek nadal

Reklama
Reklama

ma tendencję raczej do spadku cen. Z tego wniosek, że koniec korekty jeszcze

przed nami. Wygląda na to, że dotychczasowy spadek nie był jeszcze w pełni

wykreśloną korektą. Cały czas jest więc szansa na spadek w okolice wsparcia

na poziomie 1740 pkt. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama