Już od rana swoje wskaźniki PMI przemysłu wytwórczego podadzą Włochy, Francja, Niemcy i Wielka Brytania. Ten sam wskaźnik opublikowany zostanie również dla całej strefy euro. Po południu zapoznamy się z danymi na temat indeksu nastrojów konsumentów Michigan Sentiment, dynamiki wydatków na inwestycje budowlane i indeksem ISM. O godzinie 18:00 podane zostaną jeszcze informacje o wielkości sprzedaży samochodów i ciężarówek (mniej ważne). Jak więc widać, inwestorzy mogą dziś liczyć na jakiś punkt zaczepienia i dzisiejsze publikacje mają w tym układzie szanse wpłynąć bądź to na skorygowanie, bądź utrzymanie wczorajszego osłabienia dolara.
EUR/USD
Wychodzi na to, że wczorajsza deprecjacja amerykańskiej waluty ma szansę być uznana za wybicie z ostatniego, męczącego już horyzontu i doprowadzić do wyznaczenia trendu wzmocnienia euro na nieco większa skalę. Aktualnie należy się spodziewać jakiegoś, nieznacznego ruchu korekcyjnego i dopiero po jego głębokości poznamy faktyczne możliwości kontynuacji zapoczątkowanej wczoraj tendencji. Proszę zauważyć, że z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w zeszłym tygodniu, gdy kupujący euro wybili się nad średnioterminową linię trendu spadkowego, jednakże sygnał ten nie wpłynął specjalnie na zachowanie inwestorów i zamiast dynamicznej deprecjacji dolara, obserwowaliśmy jedynie ruch horyzontalny. Odnośnie wczorajszego wybicia, to warto zwrócić uwagę na cenę, na której doszło do wyznaczenia szczytu. Jest to dokładnie 161,8% zniesienie wysokości ostatniej, krótkoterminowej konsolidacji. Znajduje się ono przy cenie 1.2441 i jest to tym samym najbliższy poziom oporu. Nieco wyżej podaż powinna być również widoczna na poziomie szczytu z 19 lipca (1.2460) oraz górnym ograniczeniu nieco szerszego, wzrostowego kanału, które aktualnie zlokalizowane jest przy cenie 1.2483. Najbliższym wsparciem jest górne ograniczenie nieco mniejszego kanału wzrostowego, z którego doszło wczoraj do wybicia. Znajduje się ono na poziomie 1.2387 i do tego miejsca można się spodziewać wykonania ruchu powrotnego.
USD/JPY
Osłabienie dolara znalazło swoje przełożenie także na rynku dolarjena. Spora podaż amerykańskiej waluty została uaktywniona po zejściu pod poziom środowego dołka, który znajdował się przy cenie 110.65 (znaczenie tego poziomu wzmocnione było również znajdującym się tam 50% zniesieniem ostatniego umocnienia dolara). Wczorajszą wyprzedaż wyhamowała dopiero linia trendu wzrostowego, która aktualnie znajduje się przy 109.87 i stanowi najbliższe wsparcie. Jej przebicie byłoby tu kolejnym sygnałem słabości amerykańskiej waluty. Opór znajduje się teraz w okolicy linii wewnętrznej, która zlokalizowana jest przy cenie 110.28. Nieco wyżej podażowo działał będzie oczywiście poziom 110.65.