Większość czwartkowych strat została odrobiona, a na zamknięciu pokonany został mocny opór co jest pozytywnym sygnałem na najbliższe sesje. Po wzrostowym otwarciu pierwsze minuty zaprowadziły kurs do oporu na 1802 pkt. Próby przebicia były jednak nieskuteczne, co przyniosło powolne opadanie rynku w pierwszej godzinie. Tuż po rozpoczęciu kasowego popyt spróbował jeszcze jednego ataku, ale i on zakończył się niepowodzeniem. Efektem była zdecydowana reakcja podaży i mocniejszy spadek. Na krótko zatrzymał się on w okolicach czwartkowego zamknięcia, ale po jego sforsowaniu dotarł przed południem w pobliże wsparcia na wysokości 1787 pkt. Tuż powyżej doszło do kolejnego wyhamowania i niewielkiego odbicia, które szybko przeszło w konsolidację. Kiedy jednak i kolejna próba przebicia wsparcie nie przyniosła efektu, popyt zabrał się aktywniej za odrabianie strat. Zanim doszło do nieco większego osłabienia kurs przez ponad półtorej godziny wspinał się do góry wychodząc na plus. Wsparciem dla korekty stał się poziom odniesienia. Kolejna fala wzrostów była już znacznie mocniejsza i poranne szczyty zostały przebite bez problemów. Dało to popytowi na tyle mocny impuls, że zaatakował on następny silny opór na 1809 pkt. Pomimo lekkiego zawahania w końcówce udało się go pokonać, a zamknięcie wypadło na dziennym maksimum.

Sesja ma korzystną wymowę. Dolny cień świecy potwierdza większą aktywność popytu w okolicach wsparcia na wysokości 1787 pkt. Tworzą je korpusy z 24 i 28 września oraz położone w pobliżu pierwsze ze zniesień wzrostów z sierpnia. Oznaką sporej siły byków jest również pokonanie oporu, jaki w obrębie 1802-1809 pkt. wyznaczały poziomy 38.2% oraz 50% zniesienia ostatniego ruchu spadkowego. Wzrostowi towarzyszyła lekka poprawa w układzie wskaźników. Stochastic nadal zwyżkuje w strefie neutralnej, a CCI i %R wyraźniej odbiły do góry, przy czym pierwszy z nich powrócił ponad linię równowagi. Również ROC wyhamował spadek nieco powyżej poziomu neutralnego, co zapobiegło przebiciu tej granicy. MACD osuwa się niżej, ale tempo spadków zmniejszyło się, co może zapowiadać próbę uformowania mocniejszego dna. Te przesłanki zwiększają więc szanse podejścia do ostatnich szczytów, znajdujących się w przedziale 1830-1838 pkt. Po drodze jest jeszcze jeden ważny opór w postaci 61.8% zniesienia wspomnianej fali zwyżkowej na wysokości 1817 pkt. Można jednak oczekiwać, że już na dzisiejszej sesji zostanie on skutecznie zaatakowany. Oprócz piątkowej poprawy pozytywny wpływ powinny mieć optymistyczne notowania w USA. W tej sytuacji na początku można spodziewać się wzrostu, który przy niewielkiej odległości od powyższej bariery powinien zaowocować przebiciem. W trakcie dnia możliwe jest wprawdzie uspokojenie i konsolidacja, ale szanse sforsowania kolejnego mocnego oporu są spore.