Większego wpływu na rynek nie miała dzisiejsza wypowiedź wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, Jerzego Pruskiego, który stwierdził, iż nadal utrzymujące się oczekiwania inflacyjne i presja popytowa wynikająca z dynamicznego wzrostu gospodarki są obecnie największymi zagrożeniami dla inflacji. Ciepło przyjęte zostały natomiast informacje z Sejmu, gdzie trwała debata nad zmianami w przyszłorocznych podatkach. Sojusz Lewicy Demokratycznej wycofał się z proponowanych wcześniej zmian w ustawie o PIT zakładających podniesienie stawek dla osób najbogatszych. Tym samym żadnych rewolucyjnych i tym samym szkodliwych dla gospodarki zmian nie będzie.
Opublikowane o godz. 16:00 przez Narodowy Bank Polski informacje o stanie aktywów rezerwowych za wrzesień pokazały ich spadek z 30,532 mld zł do 29,739 mld zł.
Rynek EUR/USD: Niewielkie zmiany w oczekiwaniu na jutrzejsze kluczowe dane z USA
Dzisiejsza sesja nie przyniosła większych zmian na rynku eurodolara i wydaje się, iż nie zmieni się to znacząco do publikacji jutrzejszych comiesięcznych informacji z amerykańskiego rynku pracy.
Tak jak tego oczekiwano Bank Anglii i Europejski Bank Centralny nie zmieniły stóp procentowych. W przypadku tego pierwszego zadecydowały niezbyt korzystne informacje jakie napłynęły ostatnio z gospodarki sugerujące jej wyhamowywanie, natomiast w przypadku ECB od dawna widoczny jest typowy konserwatyzm w działaniu. Na konferencji prasowej prezes Jean Claude-Trichet stwierdził, iż wprawdzie ożywienie gospodarcze mimo ostatnich sygnałów spowolnienia, nadal jest "w drodze", to nie widzi on sygnałów mogących doprowadzić do przyspieszenia inflacji, która powinna spaść poniżej 2 proc. w przyszłym roku. Dodał także, iż wysokie ceny ropy na rynkach światowych mogą mieć negatywny wpływ na gospodarkę, jednak nie powinien być on zbyt duży. Słowem, wszystko i nic - nie dziwi zatem brak reakcji rynku.