Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl

Rynek PLN: Złoty zyskał na wartości Dzisiejsza sesja przyniosła nieznaczne umocnienie naszej waluty. O godz. 16:12 odchylenie od parytetu wynosiło 7,67 proc. wobec 7,35 proc. notowanych rano. Za jedno euro płacono 4,3280 zł, a za dolara 3,49 zł . Sporego zamieszania narobiły popołudniowe dane z amerykańskiego pracy, które wbrew wcześniejszym oczekiwaniom okazały się jednak gorsze od oczekiwań, co doprowadziło do spadku notowań USD/PLN w okolice minimów na 3,49.

Publikacja: 08.10.2004 16:54

W ciągu dnia mieliśmy wypowiedź wiceministra polityki społecznej, Cezarego Miżejewskiego, który stwierdził, iż stopa bezrobocia utrzyma się w październiku i listopadzie na poziomie 19 proc. Niemniej jednak u nas w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, informacje z rynku pracy nie mają aż takiego wpływu na notowania waluty.

W przyszłym tygodniu pozytywny klimat wokół naszej waluty powinien się utrzymać, mimo, iż napływające z rynku globalnego informacje mogą sugerować powolne wycofywanie się inwestorów z rynków wschodzących. Na korzyść naszej waluty działa jednak wczorajsza decyzja agencji ratingowej S&P, a także dobra sytuacja gospodarcza naszego kraju.

Rynek EUR/USD: Gorsze dane z amerykańskiego rynku pracy osłabiły dolara

Dzisiejsza sesja przyniosła dalsze pogorszenie się klimatu wokół amerykańskiego dolara. Po wczorajszych niezbyt korzystnych dla "zielonego" wypowiedziach przedstawicieli FEDu, dzisiaj nadeszły długo wyczekiwane informacje z rynku pracy. Wbrew wcześniejszym prognozom okazały się one jednak gorsze - we wrześniu w amerykańskiej gospodarce przybyło tylko 96 tys. nowych miejsc pracy wobec prognozowanych 148 tys., a stopa bezrobocia wyniosła 5,4 proc. Do dołu skorygowano także dane za sierpień - do 128 tys. wobec pierwotnych 144 tys. Z jednej strony gorsze dane to po części efekt mających miejsce w ubiegłym tygodniu huraganów w południowej części Stanów Zjednoczonych, z drugiej mogą sugerować bliski koniec prezydentury George?a Busha. Kolejna telewizyjna debata z Johnem Kerry została zaplanowana na jutro i niemal na pewno demokratyczny kandydat powoła się na słynne za kadencji Billa Clintona stwierdzenie "gospodarka, głupcze!".

Po słabych danych z rynku pracy notowania EUR/USD pokonały poziom figury 1,24 i zbliżamy się do zanotowanych pod koniec ubiegłego tygodnia maksimów na 1,2440. Nie wydaje się jednak aby zostały one pokonane, gdyż są one kluczowe z technicznego punktu widzenia, a kolejne istotne dane makroekonomiczne z USA zostały zaplanowane dopiero na II połowę przyszłego tygodnia.

Reklama
Reklama

Opracował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama