Nie jest to oczywiście przesłanka pozwalająca przesądzać zakończenie spadku i nadal więcej argumentów mają niedźwiedzie, ale dzięki temu pojawiły się nadzieje na uniknięcie w najbliższych dniach mocnych sygnałów sprzedaży i przejściową konsolidację. Po spadkowym otwarciu rynek szybko osunął się w pobliże wsparcia na 1838 pkt. Po przebiciu podaż nie poszła jednak za ciosem i chociaż obrona popytu też nie była zbyt mocna, to jednak wystarczająca, by kurs wszedł w konsolidację w tych rejonach. Krótko po rozpoczęciu kasowego ten względny spokój zakończył wyraźniejszy ruch spadkowy, którego celem były następne bariery popytowe. Wspierane przez zniżkę indeksu niedźwiedzie najpierw uporały się z linią trendu wzrostowego, a później zaatakowały górną granicę kluczowej obecnie strefy 1815-1831 pkt. Po naruszeniu ostatniego z tych poziomów przecena została zatrzymana w okolicach 1827 pkt. i popyt przystąpił do odrabiania strat. Nie było to wprawdzie zdecydowane odbicie, ale rynek systematycznie piął się wyżej. Po wyjściu nad linię wzrostów zapanowała kolejna konsolidacja, ale była ona jedynie przerwą w zwyżce. Na kilkadziesiąt minut przed końcem kurs dotarł w pobliże piątkowego zamknięcia na 1846 pkt., gdzie popyt został zatrzymany. Do większego osłabienia jednak nie doszło i sesja zakończyła się niewiele niżej.

Na wykresie powstała świeca z długim dolnym cieniem, który jest efektem skutecznej obrony jednego z kluczowych wsparć, jakie w obrębie 1815-1831 pkt. tworzy okno hossy sprzed tygodnia. Takiego zachowania popytu, pomimo że coraz bardziej ostrożnego, można było oczekiwać. Z drugiej strony wydaje się, że niedźwiedzie poczuły się zbyt pewnie, gdyż było dość prawdopodobne, że atak z marszu na tak ważne ograniczenie skończy się niepowodzeniem. Taka świeca nie przesądza jeszcze o zakończeniu spadkowej korekty, a z uwagi na niewielki ruch poprzedzający trudno traktować ją jako formację młota. Powodów do zbytniego optymizmu nie daje też jak na razie sytuacja wskaźników. Na większości oscylatorów aktualne pozostały sygnały sprzedaży. MACD coraz wyraźniej kieruje się z góry do średniej, a ROC, choć odbił lekko do góry nie potrafi znaleźć kierunku i w ostatnim czasie zaczyna się stabilizować. Spore obawy budzić również mogą negatywne dywergencje niektórych indykatorów, jak chociażby MACD i ROC czy RSI. Sytuacja techniczna jest więc po stronie niedźwiedzi, niemniej jednak zatrzymanie spadku może je nieco zdeprymować. To z kolei stwarza szanse na uspokojenie i przejściową konsolidację w najbliższych dniach. Ciekawie zapowiadają się więc dzisiejsze notowania. Obrona wsparcia może lekko wzmocnić popyt, ale jednocześnie obecne poziomy kursu nie pozwalają jeszcze zapomnieć o groźbie kolejnych ataków. Sesja może zacząć się od niewielkiej zwyżki, ale sytuacja powinna się szybko uspokoić. W trakcie dnia należy liczyć się z osłabieniem, choć nie powinno ono doprowadzić do trwalszego przebicia górnej granicy okna.