Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 14.10.2004 16:31

Na początek informacja, że jutro komentarze rynkowe przekazujemy w nieco

zmienionej formule - słownie - na Targach Twoje Pieniądze. W związku z tym,

następnym komentarzem będzie Weekendowa Analiza Futures, która ukaże się w

niedzielę.

Jeśli chodzi o dzisiejszą sesję, to była to sesja na przeczekania i nie za

Reklama
Reklama

bardzo jest sens zbyt długo o niej się rozwodzić. O wyniku przesądziła tak

naprawdę jedna spółka i to już na otwarcie sesji. Mowa o KGHM, która po

wczorajszym załamaniu cen miedzi zaczęła sesję 4% przeceną. I tyle się

dzisiaj działo. Obroty od początku sesji były bardzo niskie i przez kilka

godzin spokojnie szliśmy w bok w konsolidacji. Nie zmieniały nic ani

publikacje raportów amerykańskich gigantów czy Nokii, ani dane makro o

Reklama
Reklama

14:30. Rynek na chwilę rozruszała wyprzedaż TPS, która wybiła indeks z

konsolidacji, ale szeroki rynek ten impuls kompletnie zlekceważył i szybko

zawróciliśmy na wydeptaną przez poprzednie kilka godzin ścieżkę. Z racji

otwarcia luki bessy na kontraktach i braku sił do jej zamknięcia, oraz

zakończeniu odbicia indeksu dokładnie na poziomie wczorajszego zamknięcia,

sesję oczywiście należy zapisać na konto niedźwiedzi. Tak samo jak rynek w

Reklama
Reklama

zeszłym tygodniu trzymał się bardzo dobrze nad luką hossy, tak samo teraz

należy zakładać, że byki nie powinny wychylać rogów do czasu wyraźnego

zakrycia dzisiejszych luk bessy.

Na jutro, mówiąc bardzo ogólnie, mamy dwa ważne wydarzenia. Ta ogólność

polega na tym, że pierwsze z nich to cała seria danych makro w USA, które

Reklama
Reklama

zaczynają się trzęsieniem ziemi o 14:30, a potem napięcie wzrasta aż do

15:45. Drugim z wydarzeń rynki emocjonować będą się nieco mniej, więc

zacznijmy od niego. Mowa o głosowaniu nad wotum zaufania dla Belki. W SLD

będzie dyscyplina, a wszystkie pozostałe kluby od SDPL począwszy, a na

politycznym planktonie skończywszy zapowiedziały poparcie. Czyli wydarzenie

Reklama
Reklama

w stylu non-event. Rynki od kilku dni dyskontują przedłużenie "kadencji"

obecnego rządu, więc oprócz politycznej awantury sprawę należy ignorować. To

po co o niej piszę ? Bo należy oglądać głosowanie - w przypadku ewentualnej

niespodzianki, drzwi ewakuacyjne na giełdowym parkiecie zrobią się bardzo

wąskie.

Reklama
Reklama

Wróćmy więc do ważniejszego, czyli danych w USA. Zaczyna się serią

publikacji o 14:30. Między innymi NY Empire State Index, który po pierwsze

pokaże koniunkturę przemysłu w regionie Nowego Jorku, a po drugie będzie

wskazówką dla kolejnych danych z rynku pracy, dzięki subindeksowi

zatrudnienia. Sam indeks prognozowany jest na poziomie 25,0 po wrześniowym

28,3 a subindeks we wrześniu wyniósł 21,3. O tej samej porze znacznie

ważniejsze dane, jakimi są dane o inflacji PPI we wrześniu. To ustawi

oczekiwania nie co do najbliższego posiedzenia FED (prawie pewna podwyżka

stóp), ale co do możliwości przerwy w podwyżkach w czasie kolejnego banku

centralnego. Prognozy +0,1% i wartość bazowa +0,2%. No i na koniec tych

raportów - sprzedaż detaliczna we wrześniu - oczekuje się wzrostu o +0,7% po

sierpniowym spadku -0,3%. Wartość bez samochodów - wzrost tylko +0,3% po

sierpniowym +0,2%. To bardzo pesymistyczne prognozy. Choćby najmniejsze

rozczarowanie może być odebrane przez rynki bardzo negatywnie.

Kolejne publikacje to 15:15 gdy podana zostanie dynamika produkcji

przemysłowej oraz wykorzystanie mocy produkcyjnych. Produkcja ma wzrosnąć we

wrześniu +0,3%. Znowu bardzo pesymistyczne prognozy. Widać wyraźnie, że

rozczarowania ekonomistów złymi danymi za sierpień przełożyły się teraz na

większą ostrożność i próbę trochę sztucznego pomagania rynkowi przez

zaniżanie prognoz. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Około 15:45 serię publikacji

wieńczy wstępny odczyt indeksu nastrojów Uniwcych na rynek zobaczyć jakie nastroje panują zarówno

wśród inwestorów, jak i najlepiej poinformowanych o kondycji firm, czyli

amerykańskich CEO. Okazuje się, że ponownie mamy do czynienia z bardzo

wyraźną rozbieżnością opinii obu grup. Najpierw spójrzmy na kontariańsko

odbieraną ankietę Investors Intelligence, w której środowy odczyt wskazuje

na 54,1% byków, a jedynie 23,5% to niedźwiedzie. To najbardziej

optymistyczna opinia o rynku od przełomu czerwca i lipca (lokalny szczyt).

Zupełnie w innym kierunku idą prognozy ponad stu prezesów dużych firm

ankietowanych co kwartał. Opublikowane w środę wyniki pokazują drugi z rzędu

spadek optymizmu CEO. Odsetek oceniających aktualną sytuację gospodarki jako

pozytywną spadł z 70 do 63. Również odsetek oczekujących poprawy w kolejnych

sześciu miesiącach obniżył się z 64 do jedynie 55. Kto zna lepiej

perspektywy firm - inwestorzy, czy prezesi ? MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama