Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień był stosunkowo ciekawy na rynku walutowym. Co prawda nie wykrystalizowała się jakaś wyraźniejsza tendencja na rynku amerykańskiej waluty, jednakże spora zmienność z pewnością dostarczyła inwestorom emocji i okazji do zarobku zarazem. Rozpiętość wahań na eurodolarze sięgnęła w tym tygodniu niemal trzech centów.

Publikacja: 15.10.2004 23:10

Interesująco było także na rynku krajowej waluty, która kontynuuje cały czas trend aprecjacji. W przypadku relacji do dolara, tydzień zakończył się na nowym minimum, czyli w okolicy 3.45.

Końcówka minionego tygodnia była dosyć bogata w ilość publikacji makroekonomicznych, które przełożyły się między innymi na spore osłabienie dolara w piątek. Zbliżający się tydzień jest już zdecydowanie bardziej ubogi, jeśli chodzi o dane makro, bowiem pojawią się one jedynie we wtorek i czwartek. We wtorek zapoznamy się z inflacją cen konsumentów CPI oraz ilością wydanych pozwoleń na budowę domów oraz dynamiką zmian rozpoczętych inwestycji budowlanych. Czwartek to już tradycyjnie cotygodniowe dane dotyczące ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych oraz Philadelphia FED i wskaźniki wyprzedzające koniunkturę.

EUR/USD

Pomimo sporych atrakcji w trakcie tygodnia, notowania zakończyły się w okolicach maksimum z poprzedniego piątku, zatem gdyby rozpatrywać sytuację jedynie z tygodnia na tydzień, to tym razem byłby to niemal remis. Nieco inaczej sytuacja wygląda, jeśli przyjrzeć się temu z nieco szerszej perspektywy. Choć od środowego dołka (ok. 1.2220) deprecjacja dolara wydaje się znaczna, to jednak piątkowe cofnięcie pod koniec o około 0,5 centa sygnalizuje przynajmniej dalszy horyzont. Jeśli spojrzeć na rynek z nieco szerszej perspektywy, to pod koniec tygodnia przeprowadzony został atak na opór przy 1.2460 i piątkowy, dość długi, górny cień sygnalizuje, że okolice te nadal stanowią silną strefę podażową. Jeśli udałoby się ją trwale sforsować, to zostałaby otwarta droga do przeceny dolara do okolic górnego ograniczenia wzrostowego kanału, w którym rynek znajduje się od ponad pół roku. Zlokalizowane jest ono przy cenie 1.2640. Wsparcie o charakterze średnioterminowym stanowi zatem ograniczenie dolne wspomnianego kanału, które znajduje się na poziomie 1.2140. Niestety brak wyraźnego trendu nadal przekłada się na oscylowanie dziennych wskaźników wokół wartości neutralnych. Krótkoterminowo opór wyznaczony został piątkowym szczytem, czyli w okolicach 1.2500, natomiast wsparcia doszukiwać należałoby się przy poziomie ostatnich maksimów z 30.09 i 8.10, które zlokalizowane są w strefie 1.2420/40. Zejście pod ten poziom uprawdopodobniłoby pozostanie cen w zakresie ostatniego horyzontu, czyli w tym układzie umocnienie dolara do jego dolnego zakresu, czyli okolic 1.2220.

USD/JPY

Reklama
Reklama

W bardzo ciekawym położeniu zakończył tydzień dolarjen. Przeceną dolara z piątku 8.10 doszło do zejścia pod średnioterminową linię trendu wzrostowego, która towarzyszyła tu bykom od czerwca. Potwierdzone zostało to wykonaniem ruchu powrotnego. Gdy jednak w ostatni piątek przyszło kontynuować trend deprecjacji dolara, przy najbliższym wsparciu pokazał się popyt. Wsparcie do jest sierpniowym dołkiem znajdującym się przy cenie 108.73. Jego przebicie otwierałoby drogę do przeceny amerykańskiej waluty do okolic wsparcia na 107.00. Na razie zatem należy uznać, że większe szanse na zarobek nadal mają posiadacze japońskiej waluty. Zmienić tę sytuację mógłby dopiero powrót cen nad przełamaną, wzrostową linię, co wiązałoby się aktualnie z umocnieniem dolara ponad poziom 110.40. Ostatnie wahania nie są niestety na tyle duże, żeby istotniej wpłynąć na zachowanie się dziennych wskaźników. Jedynie najszybszy oscylator stochastyczny znalazł się już w strefie wyprzedania i sugeruje wzrostowe, korekcyjne odreagowanie. Pamiętać jednak należy, że w momencie wybić oscylatory zawsze wygenerują przedwczesne sygnały. Jeśli spojrzymy na nieco krótszy termin, to piątkowe, popołudniowe osłabienie dolara zatrzymało się na starej, przebitej linii trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie ok. 108.80 i tam też jest zlokalizowane najbliższe wsparcie. Zwiększonej podaży amerykańskiej waluty dopatrywać należałoby się w okolicach piątkowego maksimum, czyli przy cenie ok. 109.65. Nieco wyżej opór zlokalizowany jest także na 110.00. EUR/JPY

Średnioterminowo rynek eurojena porusza się w zakresie trójkąta, a biorąc pod uwagę fakt, że poprzedza go silna fala aprecjacji euro, spodziewać należałoby się docelowo wybicia górą i kontynuacji wcześniejszego trendu. Ostatnio ceny odbiły się jednak od jego górnego ograniczenia, co sugerowałoby teraz umocnienie jena przynajmniej do najbliższej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 133.60. Wspomniane, górne ograniczenie formacji znajduje się aktualnie w okolicach 137.40 i w razie kolejnego podejścia w te rejony należy się tu spodziewać większej podaży europejskiej waluty. Wzrostowe odreagowanie sugeruje również dzienny oscylator stochastyczny, jednakże w połączeniu z ostatnim sygnałem sprzedaży na MACD, możliwe, wzrostowe odreagowanie byłoby jedynie korektą ostatniej przeceny europejskiej waluty. Dopiero zdecydowane przełamanie ostatnich szczytów kazałoby ponownie nieco dokładniej przyjrzeć się nowej fali wzrostowej. Poprzednia została w krótkim terminie zniesiona nieco ponad 61,8%, a aż tak głęboka korekta nie świadczy zbyt dobrze o sile trendu. Krótkoterminowym oporem jest około 3-tygodniowa linia trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 136.71. Najbliższy opór znajduje się przy cenie 136.36, natomiast wsparcie na 135.40.

GBP/USD

Ostatnie, nieco większe wahania na rynku funta brytyjskiego w ostatnich dniach zdecydowanie zelżały i rynek ten niejednokrotnie cechował się mniejszą zmiennością niż eurodolar (zwykle jest odwrotnie). Patrząc z szerszej perspektywy, została wybroniona niedawno linia trendu wzrostowego, która jest tym samym dolnym ograniczeniem wzrostowego kanału, którego ograniczenia to 1.7815 - 1.8970. Średnioterminowym oporem jest teraz wrześniowy wierzchołek, który zlokalizowany jest przy cenie 1.8160, natomiast wsparciem okolice wspomnianej już linii trendu wzrostowego, oraz niżej również wrześniowy, ale dołek, który wyznaczony jest na poziomie 1.7710. Jego przebicie sugerowałoby kontynuację aprecjacji dolara do okolic majowego minimum, które znajduje się przy 1.7477. Na dziennych wskaźnikach przeważa pozytywna wymowa i widoczny jest tu jeszcze wzrostowy potencjał, co w tym układzie sprzyja testowaniu oporów, czyli dalszemu osłabieniu amerykańskiej waluty. W krótkim terminie również podjęta została próba zaatakowania oporu 1.8160 poprzez wyjście nad krótkoterminową linię trendu spadkowego w piątek. Sygnał nie okazał się jednak zbyt silny i w związku z tym z okolic 1.8060 doszło do cofnięcia się popytu na funta. Wsparcia doszukiwać należałoby się obecne przy cenie 1.8000 oraz nieco niżej także na 1.7950.

USD/CHF

Dość ciekawym akcentem zakończony został tydzień na rynku franka szwajcarskiego. Od prawie roku ceny oscylowały tu w zakresie formacji trójkąta i dochodziły już niemal do jego końca. Również środowe, chwilowe umocnienie amerykańskiej waluty zatrzymane zostało na górnym ograniczeniu formacji. Piątkowe dane makroekonomiczne osłabiły jednak dolara już na tyle, że ceny zdołały się wreszcie wybić dołem z formacji. Aktualnie została tym samym otwarta droga do dołka z lipca (1.2200) oraz nieco niżej wsparcie znajduje się również przy styczniowym minimum, czyli 1.2142. Można się teraz spodziewać wykonania ruchu powrotnego do przebitego, dolnego ograniczenia formacji (ok. 1.2565). Jeśli jednak kupujący dolara nieco by się zagalopowali, to warto zwrócić od razu uwagę na znajdujące się już niewiele wyżej górne ograniczenie trójkąta, czyli linię trendu spadkowego, zlokalizowaną aktualnie na poziomie 1.2665. Jej sforsowanie sugerowałoby już aprecjację amerykańskiej waluty do okolic 1.2850. Jak więc widać, dopiero kolejne dni mają tu szansę zweryfikować trafność piątkowego wybicia i wówczas przekonamy się, czy czeka nas nowy, silniejszy trend przeceny dolara (co oczywiście musiałoby iść w parze z pozostałymi, głównymi parami dolarowymi), czy może jedynie powrót do horyzontu. W nieco krótszym terminie warto zwrócić uwagę, że piątkowa przecena dolara była także wybiciem ze spadkowego kanału, w którym ceny oscylowały od około 1,5 miesiąca. Jego dolne ograniczenie pokrywa się teraz mniej więcej z poziomem dołka z 24 czerwca i tym samym stanowi tu najbliższy, krótkoterminowy poziom podażowy. Wyżej oporu doszukiwać należałoby się także w strefie czwartkowo - piątkowej konsolidacji w rejonie 1.2440.

Reklama
Reklama

EUR/PLN

Ostatnie dni na rynku eurozłotego przyniosły ponownie pogłębienie poprzednich minimów cenowych przy 4.30 i kupujący złotego zdołali sprowadzić ceny do okolic 4.28. Tutaj jednak widoczny jest już większy popyt i osłabienie dolara do euro w końcówce tygodnia pomogło oddalić się eurozłotemu od ostatnich minimów. Dość silny opór znajduje się przy cenie 4.32, bowiem niemal przez całą piątkową sesję kupujący europejską walutę nie mogli się przebić przez niego. Jeśli jednak spojrzymy na eurozłotego z nieco szerszej perspektywy, to tutaj nadal posiadacze krajowej waluty powodów do zmartwień nie mają. Dopiero przebicie przyspieszonej, średnioterminowej linii trendu spadkowego (4.37) mogłoby dać sygnał do próby utworzenia nieco większej korekty ostatniego trendu aprecjacji złotego. Głównym, średnioterminowym oporem jest cały czas cena 4.49, gdzie zlokalizowany jest sierpniowy szczyt. W nieco krótszym terminie wyznaczyć można już ograniczenia spadkowego kanału, w którym ceny poruszają się od ponad miesiąca. Ich zakres to obecnie 4.2750 - 4.3750, zatem należy przyjąć, że do okolic górnego ograniczenia tego kanału posiadacze złotego są bezpieczni. Najbliższym oporem jest linia trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 4.3340 oraz nieco wyżej również wewnętrzny poziom (tym razem oporu) wyznaczony na 4.3430. Ich przebicie byłoby zwiastunem deprecjacji krajowej waluty do wspomnianego oporu przy 4.3750.

USD/PLN

Mocnym akcentem zakończył tydzień dolar do złotego. Patrząc z perspektywy średnioterminowej, mieliśmy tu do niedawna dylemat, czy realna stanie się koncepcja flagi (przecena dolara), czy może zadziała dolne ograniczenie spadkowego kanału, w którym ceny znajdują się od ponad 3-lat. Piątkowa przecena dolara na większości par znalazła swoje przełożenie także na rynku krajowym, gdzie amerykańska waluta zakończyła tydzień przy cenie 3.4520. Oprócz kolejnego rekordu siły złotego do dolara, technicznie taki ruch otwiera drogę do kontynuacji przeceny amerykańskiej waluty, bowiem potwierdzone zostało zakończenie ruchu powrotnego (flaga), połączone także z wybiciem ze wspomnianego kanału dołem. Poziomem, którego przekroczenie mogłoby przynajmniej wpłynąć na spowolnienie tempa wzrostu wartości złotego, byłoby przebicie kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego, która znajduje się na 3.5720. Na razie zatem posiadacze złotego są w zdecydowanie lepszej sytuacji niż posiadacze dolara, a ostatni trend pokazuje swą siłę nie tylko pogłębiając co chwilę nowe minima, ale również czyniąc to przy mocno wyprzedanych wskaźnikach średnio i krótkoterminowych. Piątkowy akcent ma również swoje znaczenie w krótszym terminie. Od około 1,5 miesiąca wahania cen utworzyły tu formację klina zniżkującego, jednakże właśnie piątkowa przecena dolara doprowadziła do wybicia z formacji dołem, co pociągnąć powinno za sobą dalsze skutki w postaci kontynuacji umocnienia złotego. Najbliższym, w miarę ważnym poziomem oporu jest właśnie górne ograniczenie wspomnianego klina (linia trendu spadkowego), którego przekroczenie stanowiłoby pierwszy sygnał, że należy się liczyć z pojawieniem się, jeżeli nie jakieś korekty, to przynajmniej krótkoterminowego horyzontu, chociażby w celu odreagowania wyprzedania rynku i powrotu wskaźników do okolic stref neutralnych. Wygląda więc na to, że przed nami kolejny, ciekawy tydzień i czekamy na potwierdzenie się kilku, średnioterminowych sygnałów, które w minionym tygodniu się pojawiły.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama