Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Rynek złotego: Złote zwyżki Nasza waluta nowy tydzień rozpoczęła od wyraźnych wzrostów. Cena dolara spadła poniżej poziomu 3,45 i była najniższa od początku 1999 r. Cena euro przebiła w dół barierę 4,3000. Odchylenie złotego od dawnego parytetu wzrosło do ok. 8,6 proc. po mocnej jego stronie.

Publikacja: 18.10.2004 10:21

Tak naprawdę to trudno jednoznacznie wskazać, który czynnik przyczynił się w największym stopniu do wzrostu wartości naszej waluty. Być może jej aprecjacja wynikła głównie z wygranego przez rząd w piątek głosowania nad wnioskiem o wotum zaufania dla niego, a być może na skutek skierowania przez Sejm projektu budżetu na przyszły rok do komisji finansów publicznych (projekt nie został odrzucony w pierwszym czytaniu. Niewykluczone, że do wzrostu złotego przyczyniła się także wypowiedź członka RPP Dariusza Filara. W weekendowym "Parkiecie" stwierdził on, że podwyżki stóp procentowych przez Radę nadal są konieczne.

Notowania złotego poruszają się wyraźnie w kierunku odchylenia na poziomie 9 proc. po mocnej stronie. Trudno jednak oczekiwać, aby naszej walucie udało się z marszu pokonać tą barierę. W perspektywie najbliższych dni dla kursu EUR/PLN poziomem wsparcia jest 4,2800. W przypadku kursu USD/PLN możliwy jest spadek nieco poniżej poziomu 3,4300. Taką skalę spadków radzimy wykorzystać do zakupów walut.

Rynek EUR/USD: Eurodolar nadal powyżej 1,2450

Od piątkowego popołudnia notowania eurodolara utrzymywały się powyżej 1,2450, a ceny ropy ustanowiły nowe maksima powyżej poziomu 55 dolarów za baryłkę (Crude Oil). Rynek nie zareagował pozytywnie na słowa Alana Greenspana, który de facto przyznał, iż wysokie ceny ropy mogą w pewnym sensie zagrozić gospodarce, a sytuacja może się pogorszyć jeżeli ceny surowca na rynkach znacząco wzrosną. Widać zatem, iż bank centralny pomału zaczyna zauważać to co wcześniej próbował medialnie ignorować.

Po ostatnich słabych danych i pogarszającej się sytuacji na rynku ropy duże amerykańskie instytucje zaczynają rewidować swoje wcześniejsze prognozy wzrostu gospodarczego dla USA - JP Morgan z 4 proc. do 3,5 proc., a Citibank nie wyklucza korekty do 3 proc. W takiej sytuacji może okazać się, iż FED nie będzie skłonny do podwyżek stóp procentowych, co tym samym może przełożyć się na dalsze osłabienie dolara.

Reklama
Reklama

Dzisiaj rynek będzie zwracać dużą uwagę na publikowany o godz. 15:00 raport o przepływach kapitałowych netto w USA za sierpień, jednak kluczowe będą dopiero jutrzejsze informacje o inflacji konsumenckiej za wrzesień. Tymczasem dzisiaj o godz. 11:00 podane zostaną informacje o wzroście cen konsumenckich w Eurostrefie (wrześniowa prognoza 2,1 proc.).

Dzisiaj nie można wykluczyć nieznacznej korekty notowań eurodolara po ostatnich sporych wzrostach z końcówki tygodnia. Niemniej jednak poziom 1,2450 powinien zostać obroniony i można go wykorzystać do zwiększenia pozycji w eurowalucie.

Opracowali:

Marek Nienałtowski

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama