Nowe minima ustanawiał dolar w ślad za spadkami na rynkach światowych. I tak o godz. 15:54 za "zielonego" płacono 3,4220 (bid), a za euro 4,2846 (bid).
W południe przyszły informacje o przetargu bonów skarbowych (sprzedano wszystkie papiery o wartości 0,9 mld zł przy popycie aż w wysokości 3,6 mld zł), a resort finansów poinformował o wysokości transzy podczas środowego przetargu obligacji pięcioletnich. I tak ma ona wynieść 2,7 mld zł, czyli bliżej górnego przedziału 2-3 mld zł. Wydaje się, iż nie powinno być większych problemów z ich sprzedażą, mimo, iż na rynku panuje opinia, iż do podwyżki stóp procentowych na zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej jednak nie dojdzie. Pogląd ten potwierdził także Dariusz Filar, który mimo, iż opowiada się za dalszym zaostrzaniem polityki pieniężnej, to jednak nie widzi podstaw do ruchu w górę w październiku.
Optymistyczne informacje dla złotego napłynęły z Ministerstwa Gospodarki. Jerzy Hausner powiedział dzisiaj, iż spodziewa się , iż w tym roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne wyniosą 8 mld USD, a w najbliższych latach możliwe jest przekroczenie pułapu 10 mld USD rocznie.
Niemniej jednak tak jak pisaliśmy rano w najbliższym czasie nie oczekiwalibyśmy pokonania z marszu poziomu 9 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu i obecne poziomy byłyby już atrakcyjne do zakupów walut, nie uwzględniając sytuacji na rynku eurodolara i jego przełożenia na nominalne kursy, zwłaszcza w przypadku USD/PLN.
Rynek EUR/USD: Eurodolar pokonał poziom figury 1,25.