Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień był bardzo pomyślny dla posiadaczy krótkich pozycji na amerykańską walutę. Wyraźnie taniała ona do większości głównych walut. Tydzień zakończony został w pobliżu maksimów całego trendu deprecjacji dolara. W przypadku eurodolara przez czwartek i piątek przez większość czasu obserwowaliśmy wahania w zakresie 1.2600 - 1.2650.

Publikacja: 22.10.2004 22:00

Równie ciekawie przebiegał tydzień na rynku krajowej waluty. W zdecydowanym trendzie spadku wartości znajduje się teraz dolar amerykański, który potaniał już do poziomu 3.3950. W minionym tygodniu nie mieliśmy niestety zbyt wielu informacji w postaci publikacji danych makroekonomicznych, jednakże nadchodzący tydzień powinien pod tym względem inwestorom to wynagrodzić. Wśród wielu publikacji, najważniejszymi wydają się środowa, Beżowa Księga (raport o stanie amerykańskiej gospodarki) oraz piątkowe dane dotyczące wielkości PKB w USA w 3 kwartale. Warto zwrócić na te publikacje uwagę chociażby w kontekście uniknięcia gwałtownych i nieprzewidywalnych ruchów cen, jakie mogą się wówczas pojawić.

EUR/USD

Miniony tydzień na eurodolarze był dość ciekawy. Mieliśmy bowiem do czynienia z wyraźnym trendem wzrostu wartości euro, natomiast oscylacje te przybrały postać wzrostowego kanału, którego ograniczenia to aktualnie zakres 1.2605 - 1.2710. Warto przy okazji wspomnieć, że jego dolne ograniczenie wybroniło rynek przed przeceną po raz kolejny również w piątek. Przy tak wielu punktach stycznych, ta krótkoterminowa linia trendu wzrostowego nabiera coraz większego znaczenia, zatem jej przebicie również wiązało się będzie ze sporą wyprzedażą euro. O krótkoterminową korektę aż się prosi patrząc na rynek z nieco szerszej perspektywy. Należy bowiem zauważyć, że ceny oscylują tu w zakresie wzrostowego kanału już od kwietnia. Aprecjacja europejskiej waluty z ostatnich dni doprowadziła dokładnie do zatrzymania się na jego górnym ograniczeniu, zatem chwilowe umocnienie dolara nie byłoby niczym dziwnym. Odbicie z tego poziomu sugerowałoby tu w szerszym terminie również test dolnego ograniczenia wspomnianej formacji, które aktualnie znajduje się przy cenie ok. 1.2150. Wsparciem, o średnioterminowym horyzoncie, wstrzymującym na razie drogę do nieco większej przeceny europejskiej waluty, jest lipcowy szczyt, który zlokalizowany jest przy cenie 1.2460. Krótkoterminowo pierwszym sygnałem, że czeka nas osłabienie byłoby zejście pod dolne ograniczenie kanału wzrostowego (ok. 1.2600). Wówczas utworzenie ruchu powrotnego warto byłoby wykorzystywać do otwierania krótkich pozycji, do czego oczywiście zachęcają zarówno krótko, jak i średnioterminowe wskaźniki.

USD/JPY

Bardzo wyraźny trend spadku wartości dolara widoczny jest również wobec japońskiej waluty. Ze średnioterminowego punktu widzenia aktualna deprecjacja dolara jest tu konsekwencją przebicia średnioterminowej linii trendu wzrostowego, która towarzyszyła posiadaczom amerykańskiej waluty od czerwca. Jej przebicie potwierdzone zostało także chwilę późnej utworzeniem ruchu powrotnego. Obecnie przecena dolara wyhamowuje już w okolicy wsparcia w postaci czerwcowego dołka, który zlokalizowany jest przy cenie 107.00. Wydaje się, że z marszu nie jest to poziom do przejścia i przed ewentualnym atakiem na to wsparcie, pojawić musiałaby się jakaś korekta. Tutaj oporem jest sierpniowy dołek, który zlokalizowany jest przy cenie 108.73 i do tego poziomu spodziewać się można utworzenia niebawem ruchu powrotnego. Odnośnie wsparcia przy cenie 107.00, to warto jeszcze wspomnieć, że jego popytowe znaczenie wspomaga fakt, że pokrywa się ono niemal z 161,8% wysokości wrześniowego trendu aprecjacji dolara i byłby to poziom docelowy, wynikający z wybicia się pod wspomnianą linię trendu. Krótkoterminowo rynek również wygląda interesująco. W piątek obserwowaliśmy próbę wyznaczenia jakieś wzrostowej korekty, jednakże na niewiele się to zdało i końcówka notowań przyniosła kolejny atak na najbliższe wsparcie, jakim są czwartkowe minima, które znajdują się przy cenie 107.34. Ich trwalsze sforsowanie doprowadziłoby do testowania wspomnianego już, średnioterminowego wsparcia przy cenie 107.00 i w tych okolicach spodziewać się już należy nieco trwalszego odbicia, do czego zachęcają oczywiście również średnio, jak i krótkoterminowe wskaźniki. EUR/JPY

Reklama
Reklama

Niezdecydowanie wkradło się za to na rynek eurojena. Jeszcze niedawno, po odbiciu od górnego ograniczenia średnioterminowego trójkąta, zapowiadało się na dość wyraźny trend aprecjacji jena, przynajmniej do okolic najbliższego wsparcia, czyli linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 133.80. Niestety od kilku dni rynek porusza się niemal w bok i nie widać jakieś specjalnie większej tendencji do ruchu w konkretnym kierunku. Wspomniane, górne ograniczenie średnioterminowego trójkąta znajduje się teraz przy cenie 137.35, zatem jest to najbliższy opór o charakterze średnioterminowym i jego przebicie sugerowałoby już umocnienie się europejskiej waluty do okolic szczytu z maja 2003r., który zlokalizowany jest przy cenie 140.93. W nieco krótszym terminie widoczne na rynku są oscylacje w zawężającym się zakresie. W piątek przebita została krótkoterminowa linia trendu spadkowego i po południu mieliśmy do czynienia z ruchem powrotnym do jej poziomu. Najbliższym wsparciem jest zatem piątkowe maksimum przy cenie 136.00, którego przekroczenie sygnalizowałoby przecenę jena do okolic kolejnego, podażowego poziomu, czyli 136.30, a nieco wyżej także 136.60. Za wsparcie uznać należałoby okolice czwartkowych minimów (135.35), których przekroczenie sugerowałoby deprecjację europejskiej waluty do okolic minimum z 13 października, a taki wariant sugerują również krótko i średnioterminowe wskaźniki.

GBP/USD

Miniony tydzień przyniósł interesującą sytuację na rynku funta brytyjskiego. Rynek ten dotarł do okolic wewnętrznej linii trendu, która stanowiła niegdyś linię szyi dwóch formacji RGR. Jest ona tym samym najbliższym poziomem oporu, który zlokalizowany jest przy cenie 1.8330 i jej przebicie umocnić powinno brytyjską walutę przynajmniej do głównej linii trendu spadkowego, która znajduje się nieco wyżej, czyli na poziomie 1.8530. Jeśli jednak ceny nie zdołają się przebić przez wspomniany poziom (co byłoby analogiczne z utrzymaniem górnego ograniczenia średnioterminowego kanału na eurodolarze), to czeka nas przecena minimum do okolic wrześniowego maksimum, znajdującego się przy 1.8160. W krótkim terminie trend deprecjacji dolara nadal wydaje się dość silny, o czym świadczy chociażby podwójna obrona przyspieszonej linii trendu wzrostowego, wyznaczonej od wtorkowego minimum. Wsparcie to znajduje się w okolic 1.8245 i jeśli sprzedającym brytyjską walutę udałoby się sprowadzić ceny poniżej tego poziomu, to kolejnym przystankiem okazałoby się górne ograniczenie niedawnego, wzrostowego kanału, z którego doszło w środę do wybicia. W pierwszym podejściu uznać należałoby to za tworzenie ruchu powrotnego. Poziom ten znajduje się na ok. 1.8180.

USD/CHF

Równie interesująca sytuacja ma miejsce na rynku franka szwajcarskiego. Tutaj w średnim terminie doczekaliśmy się wreszcie wybicia z rocznej formacji trójkąta. Jedyny mankament, do którego można by się przyczepić, to fakt, że do wybicia doszło już niemal przy samym końcu formacji, a zatem jej wiarygodność, jak i potencjalny zasięg pozostawiają wiele do życzenia. Tak, czy inaczej, wybicie uwieńczone było dynamiczną przeceną amerykańskiej waluty i ceny wyhamowały pod koniec tygodnia dopiero przy wsparciu, jakim jest dołek ze stycznia tego roku, zlokalizowany przy cenie 1.2142. Jest to stosunkowo dobry poziom do wzrostowego odreagowania, mającego na celu chociażby utworzenie ruchu powrotnego do najbliższego oporu, jakim jest dołek z sierpnia na poziomie 1.2375. Do takiego odreagowania skłaniają także wyprzedane, dzienne wskaźniki. W nieco krótszym terminie, za ostatnią przecenę odpowiedzialne było również po części wybicie ze spadkowego kanału dołem, co w momencie wybicia pokryło się również z zejściem pod minimum z 24 czerwca przy cenie 1.2388, które w chwili obecnej również pełniło będzie podażową rolę. Najbliższym poziomem oporu jest jednak poniedziałkowe minimum, które wyznaczone zostało przy cenie 1.2268 i to jego przekroczenie sygnalizowałoby, że korekta ostatniej przeceny amerykańskiej waluty zbliża się wielkimi krokami. Oporu doszukiwałbym się także na dolnym ograniczeniu wspomnianego kanału, z którego doszło do wybicia i jest ono aktualnie zlokalizowane na poziomie 1.2358.

EUR/PLN

Reklama
Reklama

W nieco szerszym terminie trend spadkowy na eurozłotym jest oczywiście niepodważalny i na razie nie ma żadnych sygnałów jego wyczerpywania. Średnioterminowo takim poziomem jest dopiero strefa opory przy 4.49 - 4.50 i wyjście wyżej stanowiłoby zapowiedź zdecydowanie mocniejszej przeceny krajowej waluty wobec euro. W tej chwili zmierzamy do okolic wsparcia przy cenie 4.2320, gdzie zlokalizowane są dołki z kwietnia ubiegłego roku. Nieco ciekawiej jest teraz w krótkim terminie. Rynek od kilkunastu dni utworzył formację klina zniżkującego, która pojawiając się zwykle w trendzie spadkowym prowadzi do wybicia się cen górą i wygenerowania korekty. Siłę popytu na złotego widzieliśmy we czwartek, kiedy to ceny odbiły się od górnego ograniczenia wspomnianej formacji, a zatem tylko kwestią czasu było umocnienie złotego do okolic dolnego ograniczenia, czyli ceny ok. 4.27, która prawie została osiągnięta w piątek. Aktualnie zatem nieco bardziej zdecydowane wybicie poza rejon 4.27 - 4.31 powinno nakreślić dalszy kierunek zmian cen. Należy jednak mieć na uwadze, że w przypadku, gdyby w najbliższych dniach faktycznie pojawiła się nieco większa korekta na eurodolarze, to krajowa waluta ponownie umocniłaby się do euro, wybijając się tym samym z formacji dołem. Inwestorzy operujący zatem na eurozłotym, powinni się bacznie przyglądać relacji amerykańskiej waluty do euro.

USD/PLN

Bardzo ciekawa sytuacja ma miejsce na rynku dolara do złotego, zwłaszcza w średnim terminie. Przypomnę, że cała ostatnia przecena amerykańskiej waluty jest tu konsekwencją utworzenia i wybicia się z formacji flagi. Zasięg z niej wynikający to poziom 3.25, zatem przecena dolara do tych okolic nie powinna w średnim terminie specjalnie dziwić. Warto również wspomnieć, że drugim, negatywnym czynnikiem, który się przełożył na spadek wartości dolara, było wybicie z 3 - letniego, spadkowego kanału dołem. Jeśli niebawem doszłoby do próby jakiegoś podniesienia rynku (choćby na fali korekty na eurodolarze i innych rynkach powiązanych z amerykańską walutą), to sugerowałoby to jedynie tworzenie ruchu powrotnego do dolnego ograniczenia tego kanału, które aktualnie znajduje się przy cenie 3.49 i w tych okolicach widoczny powinien być kolejny, silny popyt na krajową walutę, wykorzystujący korektę do zajmowania następnych pozycji. Nieco wyżej podażowo działała będzie również kilkumiesięczna linia trendu spadkowego, która znajduje się aktualnie na poziomie 3.54. W nieco krótszym terminie również mamy do czynienia z ciekawą sytuacją. W ubiegły piątek doszło tu do wybicia się cen z klina zniżkującego dołem i od tej pory dolar już sukcesywnie traci. Piątek przyniósł już przecenę dolara do poziomu 3.3850 i co ważne, nie było nawet specjalnie widać inwestorów realizujących zysk przed weekendem. Świadczy to jedynie o sile aktualnej tendencji i tym, że inwestorzy spodziewają się kontynuacji aprecjacji złotego. W przypadku pojawienia się chęci realizacji zysku najbliższymi, podażowymi poziomami byłyby okolice 3.4550 - 3.4650 oraz nieco wyżej około 1,5 - miesięczna linia trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 3.4720 i jej okolice powinny już skłaniać nieco większy popyt do działania. Jej przekroczenie sygnalizowałoby już pogłębienie korekty, zatem do okolic tego oporu posiadacze złotego wydają się bezpieczni.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama