Równie ciekawie przebiegał tydzień na rynku krajowej waluty. W zdecydowanym trendzie spadku wartości znajduje się teraz dolar amerykański, który potaniał już do poziomu 3.3950. W minionym tygodniu nie mieliśmy niestety zbyt wielu informacji w postaci publikacji danych makroekonomicznych, jednakże nadchodzący tydzień powinien pod tym względem inwestorom to wynagrodzić. Wśród wielu publikacji, najważniejszymi wydają się środowa, Beżowa Księga (raport o stanie amerykańskiej gospodarki) oraz piątkowe dane dotyczące wielkości PKB w USA w 3 kwartale. Warto zwrócić na te publikacje uwagę chociażby w kontekście uniknięcia gwałtownych i nieprzewidywalnych ruchów cen, jakie mogą się wówczas pojawić.
EUR/USD
Miniony tydzień na eurodolarze był dość ciekawy. Mieliśmy bowiem do czynienia z wyraźnym trendem wzrostu wartości euro, natomiast oscylacje te przybrały postać wzrostowego kanału, którego ograniczenia to aktualnie zakres 1.2605 - 1.2710. Warto przy okazji wspomnieć, że jego dolne ograniczenie wybroniło rynek przed przeceną po raz kolejny również w piątek. Przy tak wielu punktach stycznych, ta krótkoterminowa linia trendu wzrostowego nabiera coraz większego znaczenia, zatem jej przebicie również wiązało się będzie ze sporą wyprzedażą euro. O krótkoterminową korektę aż się prosi patrząc na rynek z nieco szerszej perspektywy. Należy bowiem zauważyć, że ceny oscylują tu w zakresie wzrostowego kanału już od kwietnia. Aprecjacja europejskiej waluty z ostatnich dni doprowadziła dokładnie do zatrzymania się na jego górnym ograniczeniu, zatem chwilowe umocnienie dolara nie byłoby niczym dziwnym. Odbicie z tego poziomu sugerowałoby tu w szerszym terminie również test dolnego ograniczenia wspomnianej formacji, które aktualnie znajduje się przy cenie ok. 1.2150. Wsparciem, o średnioterminowym horyzoncie, wstrzymującym na razie drogę do nieco większej przeceny europejskiej waluty, jest lipcowy szczyt, który zlokalizowany jest przy cenie 1.2460. Krótkoterminowo pierwszym sygnałem, że czeka nas osłabienie byłoby zejście pod dolne ograniczenie kanału wzrostowego (ok. 1.2600). Wówczas utworzenie ruchu powrotnego warto byłoby wykorzystywać do otwierania krótkich pozycji, do czego oczywiście zachęcają zarówno krótko, jak i średnioterminowe wskaźniki.
USD/JPY
Bardzo wyraźny trend spadku wartości dolara widoczny jest również wobec japońskiej waluty. Ze średnioterminowego punktu widzenia aktualna deprecjacja dolara jest tu konsekwencją przebicia średnioterminowej linii trendu wzrostowego, która towarzyszyła posiadaczom amerykańskiej waluty od czerwca. Jej przebicie potwierdzone zostało także chwilę późnej utworzeniem ruchu powrotnego. Obecnie przecena dolara wyhamowuje już w okolicy wsparcia w postaci czerwcowego dołka, który zlokalizowany jest przy cenie 107.00. Wydaje się, że z marszu nie jest to poziom do przejścia i przed ewentualnym atakiem na to wsparcie, pojawić musiałaby się jakaś korekta. Tutaj oporem jest sierpniowy dołek, który zlokalizowany jest przy cenie 108.73 i do tego poziomu spodziewać się można utworzenia niebawem ruchu powrotnego. Odnośnie wsparcia przy cenie 107.00, to warto jeszcze wspomnieć, że jego popytowe znaczenie wspomaga fakt, że pokrywa się ono niemal z 161,8% wysokości wrześniowego trendu aprecjacji dolara i byłby to poziom docelowy, wynikający z wybicia się pod wspomnianą linię trendu. Krótkoterminowo rynek również wygląda interesująco. W piątek obserwowaliśmy próbę wyznaczenia jakieś wzrostowej korekty, jednakże na niewiele się to zdało i końcówka notowań przyniosła kolejny atak na najbliższe wsparcie, jakim są czwartkowe minima, które znajdują się przy cenie 107.34. Ich trwalsze sforsowanie doprowadziłoby do testowania wspomnianego już, średnioterminowego wsparcia przy cenie 107.00 i w tych okolicach spodziewać się już należy nieco trwalszego odbicia, do czego zachęcają oczywiście również średnio, jak i krótkoterminowe wskaźniki. EUR/JPY