We wtorek rozpoczyna się posiedzenie RPP. Analitycy nie spodziewają się zmiany stóp procentowych, ponieważ od czasu ostatniego posiedzenia Rady nie pojawiły się nowe czynniki, które mogłyby pobudzić inflację. Inflacja liczona rok do roku spadła we wrześniu do poziomu 4,4 procent. W opinii wiceprezesa NBP K. Rybińskiego na koniec 2004 roku wskaźnik wzrostu cen nie powienien przekroczyć 4 procent, natomiast minister Gronicki uważa, że inflacja na koniec br. roku spadnie do 3,9 -4,0.

Jedyną niewiadomą pozostają ceny ropy. Dziś ustanowiły one kolejne maksimum na poziomie 55,67 dolarów za baryłkę (dane z giełdy NYMEX) w związku z obawami o możliwość strajku w norweskim sektorze paliwowym. W ostatnich miesiącach polska gospodarka jest chroniona przed rekordowo wysokimi cenami ropy dzięki umocnieniu złotego do euro i dolara. Ekonomiści zwracają uwagę, że ewentualne obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego związane z niejasną sytuacją na rynku ropy będzie oznaczało ograniczenie potrzeby dalszego podwyższania stóp procentowych.

Na rynku międzynarodowym para EUR/USD kontynuowała silny trend wzrostowy. Podczas porannej sesji w Europie za jendo euro płacono nawet 1,2830 dolara. Spadek wartości amerykańskiej waluty obserwowany jest od ponad tygodnia. Analitycy podkreślają fakt zbliżających się wyborów prezydeckich w USA. Analiza danych z ostatnich 30 lat wskazuje, że w okresie poprzedzającym wybory w USA dolar znajdował się pod silną presją spadkową, natomiast po zakończeniu wyborów zyskiwał na wartości.

Spadek dolara na rynkach międzynarodowych pobudziły wypowiedzi ministrów finansów ze strefy euro, którzy wyrazili opinię, że wzrost wartości euro do dolara jest korzystne dla gospodarki Eurolandu, ponieważ pomaga amortyzować rosnące ceny ropy.