Kolejne, znacznie ważniejsze wsparcie to 1,2750. USD/JPY pozostaje poniżej 107,00 a władze japońskie znów zaczynają uciekać się do werbalnych interwencji. Na rynku pojawiają się też coraz częściej pogłoski o możliwości dokonywania rzeczywistych interwencji mających na celu osłabienie japońskiej waluty.
Dziś poznamy informacje o nastrojach konsumentów w Stanach Zjednoczonych. O 16.00 zostanie bowiem opublikowany wskaźnik nastrojów konstruowany przez instytut Conference Board. Oczekiwania rynkowe mówią o spadku wartości tego indeksu do 94 pkt. Biorąc pod uwagę panujący obecnie na rynku negatywny sentyment względem dolara, to wystarczy żeby dane te były nieznacznie słabsze od oczekiwań aby wywołać kolejną falę wyprzedaży amerykańskiej waluty. Do historycznych maksimów na EUR/USD brakuje już tylko 1 centa. Wydaję się niemal pewne, że inwestorzy spróbują zaatakować te poziomy.