Wczoraj po południu Ministerstwo Finansów zrewidowało swoje oczekiwania na październik - 4,3 proc. r/r wobec zakładanych wcześniej 4,1-4,2 proc. r/r, a na koniec roku 4,0 proc. r/r wobec zakładanych 3,9-4,0 proc. r/r. Tym samym rację może mieć wiceprezes NBP, Krzysztof Rybiński, który kilka dni temu stwierdził, iż inflacja na koniec roku nie spadnie poniżej 4 proc. r/r. Informacje te nie wpłyną na październikową decyzję Rady Polityki Pieniężnej, jednak tak jak pisaliśmy wczoraj, mogą mieć wpływ na nową projekcję inflacyjną, która zostanie podana w listopadzie.
Dzisiaj spodziewamy się wyhamowania spadków złotego, zwłaszcza, że osiągnięte zostały już okolice oporów - 4,38 na EUR/PLN i 3,42 na USD/PLN, a w perspektywie najbliższego tygodnia można spodziewać się napływu środków pod akcje PKO BP.
Rynek EUR/USD: Tańsza ropa może przez chwilę pomóc dolarowi
W godzinach handlu tokijskiego notowania EUR/USD ustanowiły maksimum na poziomie 1,2840, a więc w bliskiej odległości lokalnego oporu na 1,2850. Na rynku nadal panuje negatywny klimat wokół "zielonego" i inwestorzy starają się otwierać nowe pozycje, przy każdym chwilowym umocnieniu się dolara. Dzisiaj jednak możemy być świadkami nieznacznego umocnienia się amerykańskiej waluty. Jednym z czynników za tym przemawiających jest sytuacja na rynku ropy, której cena zniżkowała wczoraj o ponad dolara, po tym jak norweski rząd dogadał się ze strajkującymi i oddalona została groźba przerwania dostaw surowca z tego kraju. Dzisiaj mamy także publikację indeksu zaufania konsumentów za październik o godz. 16:00 - rynek szacuje, iż wyniesie on 94 pkt. wobec wcześniejszych 96,8 pkt.
W dłuższym terminie sytuacja wokół dolara jest jednak nadal nieciekawa - ropa może nadal drożeć, a inwestorzy obawiają się wygranej Johna Kerry?ego, mimo, iż w sondażach nadal prowadzi obecny prezydent George Bush. Dodatkowo pojawia się coraz więcej opinii, iż FED nie będzie w najbliższych miesiącach skłonny do kontynuowania zapoczątkowanego wcześniej cyklu podwyżek stóp procentowych.