Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl

Rynek złotego: Nasza waluta pomału odrabiała straty Dzisiejsza sesja przyniosła umocnienie się złotego, tym samym odrabiał on poniesione wczoraj straty. O godz. 15:51 odchylenie od parytetu wynosiło 8,51 proc. po mocnej stronie, wobec 7,8 proc. zanotowanych rano.

Publikacja: 26.10.2004 16:59

Na rynku nie pojawiło się wiele informacji. Jedynie resort finansów poinformował o szczegółach czwartkowego przetargu zamiany obligacji. I tak łączna wartość papierów przedstawionych do odkupu wyniesie aż 27 mld zł i w zamian zaoferowane zostaną papiery zapadające w latach 2009, 2013 i 2015.

Inwestorzy czekają teraz na jutrzejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Mimo tego nie oczekuje się zmian w poziomie stóp procentowych. Nie powinno to jednak wpłynąć na notowania złotego, który w najbliższym czasie powinien dalej zyskiwać na wartości.

Rynek EUR/USD: Kerry, czy Bush - euro, czy dolar?

W trakcie azjatyckiej części wtorkowej sesji kurs EUR/USD dotarł do 1,2840 tj. do najwyższego poziomu od 18 lutego br. Techniczne, lokalne opory zlokalizowane w okolicy 1,2850 powstrzymały jednak inwestorów przed kolejnymi zakupami euro. Co więcej w kolejnych godzinach handlu cena wspólnej waluty powróciła do ok. 1,2775/80. Wpływ na wzmocnienie się dolara miała niewątpliwe sytuacja na rynku ropy. Cena tego surowca (lekka ropa na giełdzie NYMEX z dostawą na grudzień), która jeszcze w poniedziałek wynosiła nawet 55,67 dolara za baryłkę we wtorek spadła prawie do 54,00 dolara. Stało się tak dzięki rozpoczęciu rozmów pomiędzy rządem Norwegii, a strajkującymi pracownikami szybów naftowych.

O godz. 16:00 napłynęły dane makro z USA. Były słabsze niż oczekiwano. W październiku wskaźnik zaufania konsumentów spadł do 92,8 z 96,8 we wrześniu i wobec prognoz na poziomie 94,0. Informacje te nie zaszkodziły jednak dolarowi, a co więcej kurs EUR/USD po przedstawieniu informacji zniżkował przejściowo do ok. 1,2765.

Reklama
Reklama

Istnieje duża szansa, że w najbliższym okresie w oczekiwaniu na wynik wyborów prezydenckich w USA notowania europejskiej waluty do dolara mogą podjąć próby przetestowania rekordowo wysokiego poziomu 1,2925. Choć jak na razie w sondażach nieznacznie prowadzi Bush, to jego przewaga na Kerry'm jest nieznaczna. W przedstawionej dziś przez Reuters/Zogby ankiecie obecny prezydent prowadzi 49 do 46. Zdaniem analityków ewentualna wygrana Demokraty będzie negatywna dla zielonego. O innych czynnikach mogących osłabić zielonego w krótkim okresie nie ma co szerzej pisać - mówi się o nich od dawna (mniejsze nadzieje inwestorów na podwyżki stóp przez FED, obawy o "podwójny deficyt" USA, nadal wysokie ceny ropy).

Pytanie co potem? Czy poziom 1,3000 zostanie trwale pokonany i być może czy ruszymy w kierunku 1,3500? Wydaje się, że nie. Wszystko zaczyna wskazywać na to, że wzrost notowań kursu EUR/USD powyżej 1,2900 warto będzie zacząć wykorzystywać do ponownych średnio-długoterminowych zakupów dolarów. Po pierwsze i najważniejsze ostatnia ankieta agencji Bloomberg pokazała, że wszyscy z 22 ankietowanych głównych dealerów amerykańskich papierów skarbowych jest zdania, że FED po raz czwarty podniesie stopy o 25 pkt bazowych już na najbliższym posiedzeniu w dniu 10 listopada. Dodatkowo sześciu z nich spodziewa się kolejnej podwyżki jeszcze w grudniu. Po drugie trudno oczekiwać, aby europejscy politycy jeszcze długo z pobłażaniem patrzyli na rosnącą i zmniejszającą konkurencyjność eksportu cenę euro. Trzeci czynnik to sprawa wyborów. Na obecny moment prowadzi Bush i gdyby to on wygrał wybory to amerykańska waluta powinna się wzmocnić. Dodatkowo nie należy też zapomnieć o tym, że ewentualna wygrana Kerry'ego jest już w bardzo dużym stopniu zdyskontowana w cenach rynkowych.

Opracowali:

Marek Nienałtowski

Marek Rogalski

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama