RPP zgodnie z oczekiwaniami pozostawiła stopy procentowe na niezminionym poziomie. Uzasadnieniem tej decyzji jest oczekiwane niższe tempo wzrostu inflacji: mocny złoty ogranicza ceny importowanych produktów oraz amortyzuje wzrost cen ropy. Ponadto zwrócono uwagę na spadek oczekiwań co do wzrostu wynagrodzeń oraz na zanik presji wynikający z przystąpienia Polski do UE.

Ekonomiści są zdania, że stopy procentowe wzrosną jeszcze o 0,25 - 0,5 proc. do końca 2005 roku. Trudno natomiast okreslić dokładną datę oczekiwanych podwyżek.

W opinii Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową RPP utrzyma restrykcyjne nastawienie w pierwszej połowie 2005 roku, inflacja średnioroczna w tym roku wyniesie 3,4 proc., a w przyszłym spadnie do 3,1 proc.

Inwestorzy oczekują na dane o bilansie płatniczym. NBP opublikuje je w piątek o godz 16 00. Ewentualne pogorszenie danych może rozpocząć kolejną falę realizacji zysków na złotym. Kluczowym poziomem dla pary EUR/PLN jest 4,40. Jego przebicie oznacza pogłebienie wzrostowej korekty naszej waluty.

Na międzynarodowym rynku walutowym gwałtownym wahaninom podlegała dziś wartrość dolara. Notowania EUR/USD zniżkowały do 1,2640 po informacji o pierwszej od 9 lat podwyższce stóp procentowych w Chinach. Ekonomiści są zdania, że proces schładzania chińskiej gospodarki ograniczy popyt na ropę i tym samym spowoduje spadek cen tego surowca. USA są silnie uzależnione od ropy i każdy spadek jej cen pozytywnie wpływa wzrost gospodarczy.