Początek europejskiej części czwartkowej sesji przyniósł wzrost notowań europejskiej waluty do 1,2745. Inwestorzy po wcześniejszej, wywołanej spadkiem cen ropy deprecjacji kursu EUR/USD do ważnego technicznego wsparcia 1,2685 postanowili sprzedać zielone. Amerykańskiej walucie nie pomogły także wydarzenia na rynku dolarjena. Kurs USD/JPY spadł do 105,99 i znalazł się na najniższym poziomie od 13 kwietnia br.
Po południu sytuacja na rynku uległą diametralnej zmianie. Bank centralny Chin poinformował o podniesieniu poziomu stóp procentowych w tym kraju o 27 pkt, czym kompletnie zaskoczył rynki finansowe. To była pierwsza podwyżka od 9 lat. Stopa pożyczek jednorocznych wzrosła z 5,31 do 5,58 proc., a stopa depozytów jednorocznych z 1,98 do 2,25 proc. Działanie to ma na celu schłodzenie chińskiej gospodarki i doprowadzenie do jej miękkiego lądowania. Po ogłoszeniu decyzji amerykańska waluta zaczęła silnie zyskiwać w stosunku do głównych walut. Kurs EUR/USD spadł do 1,2635, a kurs USD/JPY zwyżkował do 106,95. Podwód? Niższy wzrost gospodarczy Chin ma szanse doprowadzić do spadku cen ropy i surowców, których wysoki poziom szkodzi dolarowi. Dodatkowo inwestorzy doszli do wniosku, że mniejsze tempo wzrostu Chin odbije się także negatywnie na PKB innych krajów azjatyckich, a w takich warunkach amerykańska waluta zyskiwać w stosunku do walut tych gospodarek. Po trzecie w przypadku rozpoczęcia przez Chiny działań mających doprowadzenie do uwolnienie zakotwiczonego na niskim poziomie względem dolara juana (a za początek takich należy uznać decyzję o podniesieniu stóp) pojawi się szanse na ograniczenie gigantycznego deficytu handlowego USA.
Wzmocnienie się dolara było jednak tak silne jak i chwilowe. W kolejnych kilku godzinach amerykańska waluta ponownie zaczęła tracić na wartości. Kurs EUR/USD zwyżkował do 1,2760 i ustalił dzienne maksimum. Kurs USD/JPY powrócił w okolice poziomu 106,10. Pokazało to, że w kilka dni przed wyborami prezydenckimi w USA inwestorzy nie zamierzają w żaden sposób i pomimo wszystko zwiększać swojego zaangażowania w amerykańską walutę. Co więcej jeżeli założyć, że w perspektywie np. kilkunastu miesięcy dojdzie jednak do rewaluacji juana to nie jest dobra informacja dla dolara - w takich warunkach należy spodziewać się jego spadków.
Sentyment dla dolara nadal pozostaje zły. Zaskakująca decyzja banku Chin tylko na chwilę oddaliła w czasie możliwość ataku kursu EUR/USD na rekordowo wysoki poziom 1,2925. Testowania tej bariery należy spodziewać się już wkrótce.
Opracowali:
Marek Nienałtowski