Eurodolar od wczorajszego wieczora konsoliduje się już w niewielkim zakresie w okolicach 1.2750. Inwestorzy czekają na dzisiejszą, ciekawą porcję danych makroekonomicznych z USA. Poznamy bowiem wstępne dane dotyczące dynamiki PKB za III kwartał, jak również zrewidowany indeks nastrojów konsumentów (Michigan Sentiment) oraz Chicago PMI. Od rana podane zostaną jeszcze wstępne dane o inflacji w strefie euro. Jak więc widać, popołudnie szykuje się ciekawe i powinno nieco rozruszać rynek. Na rynku krajowej waluty nadal bez większych rozstrzygnięć. W przypadku dolara ceny doszły do 3.43 i w tych okolicach ponownie do akcji wkroczyli kupujący złotego. Spokojny dzień mieli również inwestorzy zajmujący się eurozłotym, który przez większość czasu oscylował w zakresie 4.3350 - 4.34.
EUR/USD
Wczorajsze zawirowanie na eurodolarze doprowadziło do naruszenia dolnego ograniczenia spadkowego kanału. Biorąc jednak pod uwagę, że było to jedynie chwilowe, nadal można uważać wspomniany kanał za obowiązujący. Jego zakres to obecnie 1.2660 - 1.2770. Wsparcia doszukiwać należy się także przy cenie 1.2700. Przypomnę, że krótkoterminowy, spadkowy kanał jest tu również formacją flagi, zatem wybicie nad jego górne ograniczenie sygnalizowałoby kontynuację trendu wzrostu wartości euro. Oczywiście wcześniej kupujący będą musieli się uporać z ostatnimi szczytami, czyli 1.2810 i 1.2840.
USD/JPY
Na rynku dolarjena widoczny staje się klin zniżkujący, co sugerowałoby z kolei możliwość chwilowego wyczerpania podaży dolara. Wariant taki stałby się jednak realny dopiero po wybiciu nad górne ograniczenie formacji, której zakres to obecnie 105.87 - 106.70. Wybicie górą dałoby w perspektywie testowanie szczytu z 22.10 przy cenie 107.74. Nieco niżej opory zlokalizowane są również przy 107.15 i 107.34. Sygnałem do kontynuacji przeceny dolara (zwłaszcza w kontekście chociażby flagi na eurodolarze) byłoby zdecydowane wybicie się pod dolne ograniczenie klina.