W opinii ekonomistów oznacza to utrzymanie dotychczasowego kursu w polityce gospodarczej. Warto przypomnieć, że od czasu objęcia urzędu prezydenta przez Busha Dollar Indeks określający wartość dolara amerykańskiego w stosunku do najważniejszych międzynarodowych walut stracił 21 procent. Najważniejsze przyczyny spadku wartości dolara to wzrost deficytu handlowego w USA oraz rosnące wydatki budżetowe. Poza tym należy zwrócić uwagę na spadek zainteresowania zakupami amerykańskich aktywów przez inwestorów - ostatnie dane o napływie kapitału zagranicznego do USA za sierpień były najgorsze od 10 miesięcy.
Dużym problemem pozostaje sytuacja na Środkowym Wschodzie. Analitycy są zdania, że agresywna polityka prowadzona przez Busha w tym regionie wpłynęła na wzrost cen ropy i reelekcja obecnego prezydenta nie poprawi nastrojów na Środkowym Wschodzie. Jeżeli cena ropy utrzyma się w 2005 roku powyżej 50 dolarów za baryłkę to gospodarkę USA może ogarnąć recesja.
Dziś ECB ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. Ekonomiści nie spodziewają się zmiany ich poziomu. Komisja Europejska obniżyła w zeszłym tygodniu prognozy wzrostu gospodarczego w 2005 roku dla strefy euro z 2,3 do 2 procent.
Obecnie kluczowe znaczenie ma jutrzejsza publikacja danych z rynku pracy z USA. Analitycy oczekują, że liczba nowych miejsc pracy wyniesie 175 tys. w październiku.