Dzisiejszą sesję zdominowały informacje z Sejmu, gdzie trwała debata odnośnie perspektyw i harmonogramu przyjęcia przez Polskę euro. Minister finansów poinformował, iż w najbliższym czasie nie będą publikowane żadne oficjalne terminy, do czasu wyjaśnienia spornej sprawy sposobu księgowania transferów z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Dodał jednak, iż dla rządu nadal celem jest spełnienie kryteriów z Maastricht w połowie 2006 r., później wejście do systemu ERM-II i przyjęcie wspólnej waluty w 2009 r. Jego zdaniem spodziewane korzyści przewyższą koszta przeprowadzenia całej operacji.
EUR/USD: Ogromna zmienność notowań
Dzisiejsza sesja przyniosła ogromną zmienność notowań eurodolara na rynkach światowych i pokazała także jakie jest nastawienie do "zielonego". Sytuacja taka zapewne będzie budzić coraz większy "niepokój" wśród europejskich oficjeli - dzisiaj dał temu wyraz francuski prezydent Jacques Chirac, a także członkini Europejskiego Banku Centralnego Gertrude Tumpel-Gugerell. Rynek pamiętając jednak podobną sytuację z początku tego roku niewiele sobie jednak z tego robi...
W trakcie sesji napłynęło kilka informacji makroekonomicznych. Kolejne nienajlepsze dane napłynęły z Niemiec, gdzie doszło do kolejnego spadku produkcji przemysłowej - tym razem o 1,2 proc. we wrześniu. Pokazują one, iż sytuacja w tej największej europejskiej gospodarce zmierza ostatnio w nienajlepszym kierunku.
Kluczowe dzisiaj dane nadeszły dopiero o godz. 14:30. I tak amerykański Departament Pracy poinformował, iż w październiku przybyło w tamtejszej gospodarce aż 337 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, podczas kiedy rynek spodziewał się figury w okolicy 170 tys. Do góry zrewidowane zostały także dane za wrzesień - do 139 tys. wobec 96 tys. podawanych wcześniej. Dzisiejsza figura pokazała zatem największy wzrost nowych miejsc pracy od 7 miesięcy, a w budownictwie od marca 2000 r. - przybyło ich tutaj aż 71 tys. Dane te mogą świadczyć, że zwiększa się prawdopodobieństwo tego, iż na najbliższym posiedzeniu 10 listopada, FED podwyższy stopy procentowe. Decyzja taka umocniłaby coraz słabszego ostatnio dolara.