Inwestorzy oczekiwali na rezultaty posiedzenia ministrów finansów państw strefy euro. Nie ogłosili oni jednak nic, co mogłoby istotnie wpłynąć na notowania EUR/USD. Oczywiście w najbliższym czasie można się spodziewać, że ze strony polityków europejskich będą pojawiać się głosy niezadowolenia ze zwyżkującej wartość wspólnej waluty. Nie wydaje się nam jednak, aby głosy te były w stanie wywołać na rynku coś więcej niż przejściowe zamieszanie.
Ważnym, chociaż wcześniej oczekiwanym wydarzeniem jest odejście z administracji Białego Domu, Sekretarza Stanu C. Powella. Decyzja ta jest postrzegana jako dodatkowe zradykalizowanie polityki prowadzonej przez prezydenta Busha. Informacja ta jest więc naszym zdaniem niekorzystna dla wartości dolara. Rzecz jasna sygnałem do dalszych wzrostów EUR/USD konieczne jest pokonanie przez tą parę poziomu 1,3000.