Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Komentarz - rynek krajowy: Nowe minima eurozłotego Nasza waluta nadal pozostaje mocna. Dzisiaj rano odchylenie od parytetu wynosiło 11,62 proc. po mocnej stronie, za jedno euro płacono 4,2270 zł (nowe minima), a za dolara 3,2465 zł. Inwestorzy nie zareagowali na piątkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego, które przemawiają raczej przeciwko dalszym podwyżkom stóp procentowych.

Publikacja: 22.11.2004 09:41

Dynamika produkcji przemysłowej w październiku wyraźnie się obniżyła (do 3,3 proc. r/r wobec spodziewanych 5,2 proc. r/r), co tym samym może sugerować wpływ zbyt mocnej złotówki. Nieco powyżej oczekiwań ukształtował się natomiast wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu (PPI), który w październiku wyniósł 7,7 proc. r/r. Dzisiaj uwaga rynku skupi się na wynikach przetargu rocznych bonów skarbowych o wartości 0,4 mld zł, a także wskaźnikach koniunktury gospodarczej GUS. Nie przewidujemy możliwości zmiany trendu na mocnego złotego w najbliższym czasie.

Strategia:

Notowania utrzymują się powyżej pokonanych w piątek 11,4 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu. Otwiera to drogę do testowania okolic 12 proc. Złotówka nadal pozostaje zatem mocna.

Komentarz - rynek eurodolara: Spotkanie G-20 nie wniosło zbyt wiele

Weekendowe spotkanie ministrów finansów państw G-20 w Berlinie nie przyniosło większych rozstrzygnięć. Nie padły słowa odnośnie słabego dolara. Skupiono się jedynie na kwestii większej elastyczności kursowej w przypadku krajów azjatyckich (ukrytymi adresatami tego komunikatu są w głównie Chiny i Japonia) i wezwano Stany Zjednoczone do podjęcia działań związanych z redukcją deficytu budżetowego, ale i także handlowego. Podkreślono także, że zwiększyło się ryzyko globalnego wzrostu gospodarczego z racji niestabilności cen ropy, kwestii geopolitycznych, a także amerykańskich problemów z deficytem. To jednak rynek wie od dawna. Tymczasem nie widać wyraźnych sygnałów i działań ze strony Stanów Zjednoczonych (które de facto są odpowiedzialne za ostatni stan rzeczy), które zmierzałyby do "walki" z tendencją słabego dolara. Obawy te zwiększył także Alan Greenspan, którego piątkowe słowa zostały odebrane niejako za pewne przyzwolenie co do kontynuacji obecnej tendencji, która byłaby pewnym rozwiązaniem kwestii deficytu. Podsumowując - jedyną możliwością sprowadzającą w najbliższym czasie notowania EUR/USD poniżej poziomu 1,30, byłoby działanie Banku Japonii na rynku USD/JPY. Podczas ostatniego spotkania amerykańska administracja dała niejako wolną rękę Japończykom co do kursu jena.

Reklama
Reklama

Na dzisiaj nie zostały zaplanowane publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Jedynie o godz. 11:00 nadejdą informacje z Eurostrefy odnośnie wrześniowego bilansu handlowego. Wydaje się zatem, że uwaga rynku skupi się na echach G-20 i sytuacji na rynku ropy. Ceny tego surowca w miniony piątek znów zdrożały w wyniku obaw co do mroźnej zimy.

Strategia:

Mimo, że kurs EUR/USD utrzymuje się powyżej poziomu 1,30, a sentyment dla dolara po spotkaniu G-20 nadal pozostaje negatywny, to nie obserwujemy dalszej zwyżki kursu. Może to zatem sugerować, iż w perspektywie najbliższych dni powrócimy jednak poniżej 1,30. Takie sygnały płyną z dziennego wykresu eurodolara, gdzie w miniony czwartek została wyrysowana tzw. formacja objęcia bessy, a wskaźniki wygenerowały sygnały sprzedaży.

Opracował:

Marek Rogalski

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama