Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień ponownie nie był zbyt pomyślny dla posiadaczy amerykańskiej waluty, która nadal traci na wartości zarówno wobec głównych walut światowych, jak i złotego. Na eurodolarze ceny przekroczyły już w tym tygodniu poziom 1.3070. Technicznie widać już jednak symptomy możliwości zahamowania aktualnej tendencji deprecjacji amerykańskiej waluty.

Publikacja: 22.11.2004 11:55

Zbliżający się tydzień nie będzie zbyt obfity w informacje makroekonomiczne. Jedynie w środę zapoznamy się z zamówieniami na dobra trwałego użytku, Michigan Sentiment i sprzedażą istniejących oraz nowych domów. W czwartek podane zostaną już tradycyjnie informacje o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Dla krajowej waluty istotna może się również okazać środowa decyzja RPP w sprawie poziomu stóp procentowych, jednakże większość analityków spodziewa się pozostawienia ceny pieniądza na dotychczasowym poziomie.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Sytuacja na rynku eurodolara robi się coraz bardziej interesująca. Magiczny poziom 1.30 został w minionym tygodniu przełamany i ceny znalazły się 70pips wyżej. Kluczowy dla dalszej koniunktury na tym rynku ma szansę okazać się miniony czwartek, bowiem właśnie wtedy doszło do przełamania średnioterminowej linii trendu wzrostowego. W piątek byki próbowały jeszcze zanegować sygnał, jednakże na razie interpretować to można bardziej jako wykonanie ruchu powrotnego (który nieco się zagalopował). Ceny zatrzymały się ponownie przed czwartkowym szczytem i tutaj znalazła się już grupa inwestorów liczących na podwójny szczyt. Jeśli spojrzeć na sytuację w średnim terminie, to nie powinno specjalnie dziwić zatrzymanie spadku wartości dolara w okolicy 1.3030, bowiem znajduje się tam 261,8% wysokości sierpniowego umocnienia amerykańskiej waluty. Poziom ten został naruszony jedynie górnymi cieniami dziennych świec, zatem potwierdza to jego podażowe znaczenie. Dla kontynuacji spadku wartości dolara przeszkodą mogą być tworzące się już negatywne dywergencje na średnioterminowych wskaźnikach. MACD wygenerował właśnie sygnał sprzedaży. Krótkoterminowe wskaźniki oczywiście również wyraźnie wykupione i zachęcają do realizacji zysku z długich pozycji w euro. Tutaj pierwszym sygnałem, że zaczyna się realizować scenariusz nieco głębszej korekty byłoby zejście pod piątkowy dołek, który wyznaczony został przy cenie 1.2937, natomiast kolejnym, ważnym wsparciem będzie górne ograniczenie wzrostowego kanału, nad którym rynek już od jakiegoś czasu oscyluje. Obecnie znajduje się ono przy cenie 1.2750. Opór stanowi oczywiście ostatni szczyt, czyli 1.3073.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Ostatnie dni charakteryzowały się zdecydowanym umocnieniem jena wobec amerykańskiej waluty. Krótkoterminowo ceny oscylują w zakresie klina zniżkującego, którego ograniczenia zawierają się w rejonie 102.60 - 103.80. Wybicie się poza górne ograniczenie tej formacji sygnalizowałoby możliwość wyczerpania ostatniego trendu spadku wartości amerykańskiej waluty. Krótkoterminowe wskaźniki są już dość mocno wyprzedane, co również zachęcać będzie popyt do kupna dolara. Patrząc na rynek w średnim terminie, naruszone zostało w tym tygodniu dość istotne wsparcie przy cenie 103.50, a jest to dołek z marca, jak również okolice 161,8% wysokości aprecjacji dolara z przełomu czerwiec - lipiec. Dla byków pocieszeniem może być piątkowy, dość wyraźny, dolny cień, który sygnalizuje, że w tych okolicach pojawiło się już zwiększone zainteresowanie kupnem amerykańskiej waluty. Nie było jednak ono na tyle silne, by korpus świecy znalazł się nad wsparciem przy 103.50, zatem na potwierdzenie należałoby tu jeszcze poczekać. Aktualnie ewentualna korekta miałaby szansę dotrzeć do okolic kilkutygodniowej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest teraz przy cenie 106.00. Dopiero jej przebicie sygnalizować będzie, że trend wzrostu wartości amerykańskiej waluty zaczyna się wyczerpywać. EUR/JPY

Jen umocnił się w tym tygodniu także wobec europejskiej waluty. Pod koniec tygodnia naruszona została średnioterminowa linia trendu wzrostowego i notowania zakończyły się już pod jej poziomem. Jeśli rynek w miarę szybko się nie podniesie, to ze średnioterminowego punktu widzenia jen może się umocnić do okolic dolnego ograniczenia trójkąta, które obecnie zlokalizowane jest przy cenie 128.60. Nieco bliżej popyt widoczny będzie również przy sierpniowym dołku na 131.56 oraz minimum z czerwca, które zlokalizowane jest przy cenie 130.07. Średnioterminowe wskaźniki, choć nie są specjalnie wykupione, to niestety nie napawają optymizmem, bowiem widoczne są na nich negatywne dywergencje. Krótkoterminowo oporów doszukiwałbym się przy przyspieszonej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 134.78 natomiast nieco wyżej podaż widoczna powinna być także w okolicach 135.80.

GBP/USD

Niezdecydowanie w ostatnich dniach widoczne jest na rynku funta brytyjskiego, gdzie ceny nie mogą się trwale przebić przez poziom ok. 1.8615/30. Od dołu wsparciem jest linia trendu wzrostowego, która znajduje się obecnie przy cenie 1.85, natomiast kolejna zlokalizowana jest na poziomie 1.8450. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwać należy się także przy piątkowym dołku, który wyznaczony został przy cenie 1.8470. Krótkoterminowe wskaźniki sygnalizują możliwość korekcyjnego osłabienia się brytyjskiej waluty. W średnim terminie ceny nadal trzymają się nad wsparciem w postaci szczytów z sierpnia (1.8462) oraz nad linią trendu spadkowego, która niedawno została sforsowana. Opór wyznaczyć można przy cenie 1.8768, gdzie znajduje się lipcowe maksimum. Wskaźniki oparte o dane dzienne zachowują się podobnie, jak na eurodolarze, czyli również widać tu już rosnącą możliwość wystąpienia korekty ostatniego trendu spadku wartości amerykańskiej waluty.

USD/CHF

Ostatnie dni charakteryzowały się spadkiem wartości amerykańskiej waluty także wobec franka szwajcarskiego. Krótkoterminowo ceny zatrzymały się w piątek na wsparciu w postaci dolnego ograniczenia klina zniżkującego, którego zakres to obecnie strefa 1.1575 - 1.1680. Poprzedzający go trend spadkowy sugeruje większe prawdopodobieństwo wybicia się cen górą i wyznaczenia tym samym korekty. Krótkoterminowe wskaźniki również sugerują możliwość wybicia się z formacji górą, bowiem widoczne jest tu dość spore wyprzedanie, połączone z pozytywnymi dywergencjami. Do bardzo wyraźnego sygnału kupna zmierza również MACD oparty o dane 60-min. W przypadku wzrostowego odreagowania, podaży spodziewać należy się przy cenie ok. 1.1850, gdzie znajduje się górne ograniczenie ostatniego, kilkudniowego horyzontu. Jeśli spojrzymy na rynek w średnim terminie, to tutaj do najbliższego wsparcia jeszcze nieco brakuje (co sugerowałoby przedłużenie oscylacji w krótkoterminowym klinie). Za wsparcie uznać można bowiem cenę 1.1470, gdzie znajduje się 161,8% zniesienie trendu aprecjacji dolara z przełomu styczeń - kwiecień. Oporem o średnioterminowym charakterze jest dołek ze stycznia, czyli cena 1.2142 oraz wyżej również linia trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 1.2560.

Reklama
Reklama

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień okazał się po raz kolejny bardzo dobry dla posiadaczy krajowej waluty. Ceny zeszły już do okolic 3.2365. W krótkim terminie wsparciem są nadal okolice ceny 3.24, gdzie znajduje się również czwartkowy dołek. Popytowe działanie tego poziomu wynikać może również z obecności zniesienia 161,8% wysokości ostatniej, niewielkiej korekty z 10-12 listopada. Jeśli poniedziałkowe notowania nie przyniosą już kolejnych minimów trendu, to realną stałaby się formacja podwójnego dna i wówczas do kupna zachęcałoby wyjście cen nad piątkowe maksima, czyli okolice 3.28. Jeśli jednak piątkowe minima zostaną definitywnie przełamane, to sugerowałoby to przecenę amerykańskiej waluty do okolic 3.19/20, gdzie znajduje się dolne ograniczenie spadkowego kanału, w którym rynek od około dwóch miesięcy oscyluje, jak również zniesienie 261,8%, które miałoby szansę także wyczerpać impuls spadkowy, który pojawiłby się po przełamaniu piątkowych minimów. Oporu doszukiwać należy się przy górnym ograniczeniu wspomnianego kanału spadkowego, które znajduje się przy cenie 3.2990. Wyjście nad ten poziom doprowadzić powinno do kontynuacji spadku wartości krajowej waluty do wierzchołka z 12 listopada przy 3.3300, skąd miałby szansę zostać zapoczątkowany ruch powrotny do przełamanej linii trendu spadkowego (górnego ograniczenia kanału). Jeśli faktycznie z aktualnych okolic rozpoczęłaby się korekta, to ze średnioterminowego punktu widzenia miałaby ona szansę dotrzeć do okolic linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 3.4775. Znajduje się tam również dolne ograniczenie 3-letniego, spadkowego kanału. Aktualne wyczerpanie potencjału spadku wartości dolara sygnalizować może również próba zatrzymania się cen w rejonie 261,8% wysokości wzrostowego kanału (flaga) z przełomu lipiec-sierpień. Patrząc na zachowanie dolara w tym roku pod kątem teorii fal Elliotta, również skłaniać się można do twierdzenia, że istnieją obecnie przesłanki do odbicia wzrostowego. Fale oznaczyć można na dwa sposoby, bowiem rynek ma obecnie przed sobą kreślenie albo wzrostowej fali A (trójki) (po pięciu falach w dół w fazie bessy - na wykresie dziennym zielone oznaczenia), albo również fali wzrostowej, czwartej (piątki w dół - oznaczenia niebieskie). Wskaźniki oparte o dane dzienne również są mocno wyprzedane, co zachęcać powinno do wzrostowego odbicia, jednakże praktycznie brak korekt w ostatnim trendzie, nie dał specjalnie możliwości pojawienia się pozytywnych dywergencji.

EUR/PLN

Eurozłoty w średnim terminie również znajduje się w bardzo ciekawym miejscu. Otóż po bardzo dynamicznym trendzie aprecjacji złotego w miesiącach maj - lipiec z początkiem czerwca pojawiło się jego nieznaczne spowolnienie, które do teraz doprowadziło do pojawienia się klina zniżkującego, które to formacje mają zwykle spore szanse odwrócić trend spadkowy. Towarzyszą temu zwykle pozytywne dywergencje na wskaźnikach, co również w obecnym przypadku ma miejsce (potrójne!). Warto również zauważyć, że aktualnie ceny zatrzymały się na wsparciu w postaci szczytu z lipca 2002r., którego waga została również potwierdzona (w charakterze wsparcia) w kwietniu 2003r. Aktualnie zatem istotne będzie zachowane się cen w obrębie wspomnianej formacji klina zniżkującego, na której dolnym ograniczeniu zakończone zostały piątkowe notowania. Zakres formacji to obecnie 4.23 - 4.3230. W krótkim terminie najbliższym oporem jest linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 4.2735, natomiast kolejnego, podażowego poziomu doszukiwałbym się w okolicy 4.3050, czyli na poziomie szczytu z 12.11. Głównym poziomem oporu jest jednak wspomniane już wcześniej, górne ograniczenie formacji klina zniżkującego i to w jej obrębie rozegra się najważniejsza potyczka.

PLN BASKET

Reklama
Reklama

Średnioterminowa sytuacja na koszyku eurodolara do złotego wygląda mniej więcej podobnie, jak na samym dolarze wobec krajowej waluty. Tutaj złoty również umacnia się ostatnio niemal bez korekt, ale pojawiają się już coraz bardziej realne szanse na wyczerpywanie popytu na krajową walutę. Ceny zbliżają się bowiem do 261,8% zniesienia wysokości sierpniowej korekty (tutaj skłaniałbym się ku tezie o wyczerpywaniu trzeciej fali spadkowej). Popytowo zadziałać ma szanse strefa wsparcia znajdująca się w zakresie ok. 3.6850 - 3.72. Odnośnie dziennych wskaźników również ciężko tu mówić o jakiś pozytywnych dywergencjach. Argumentem dla byków jest jedynie samo ich silne wyprzedanie. W krótkim terminie kurs koszyka porusza się w zakresie klina zniżkującego, którego ograniczenia zawierają się w rejonie ok. 3.7265 - 3.7740. Wsparcia doszukiwać należy się również przy cenie 3.73, bowiem zlokalizowany jest tu poziom 161,8% wysokości korekty z 10-12 listopada. W przypadku wzrostowego odreagowania, po wybiciu się z klina podaży spodziewać należy się przy cenie w okolicach wierzchołka z 12.11, który wyznaczony został przy cenie 3.8178 i z tych okolic możemy być świadkami zapoczątkowania ruchu powrotnego do górnego ograniczenia aktualnej formacji.

GBP/PLN

Minionego tygodnia posiadacze funta względem złotego nie mogą zaliczyć do udanych. Ceny zbliżyły się już do okolic wsparcia przy 6.0036, czyli minimum z maja 2003r. Tutaj jednak wzrost wartości złotego nie był jeszcze na tyle mocny (jak np. wobec dolara), także na dziennych wskaźnikach zaczynają być widoczne pozytywne dywergencje (głównie MACD), co jest już jakimś symptomem możliwego, wzrostowego odreagowania. W krótkim terminie również można tu mówić o czymś na kształt klina zniżkującego (pozytywna wymowa - pod warunkiem wybicia się górą z formacji). Jej zakres to obecnie 6.00 - 6.0690. Jeśli kupujący brytyjską walutę zdołaliby wyprowadzić ceny nad wspomniany opór, to kolejnym, podażowym poziomem będzie wówczas cena ok. 6.14/15, gdzie zlokalizowana jest średnioterminowa linia trendu spadkowego oraz październikowe minimum.

CHF/PLN

Presja popytowa na krajową walutę widoczna była także wobec franka szwajcarskiego. Tutaj jednak wahania przebiegały w nieco spokojniejszej atmosferze. Od kilku tygodni skutecznie broniona jest stosunkowo łagodna linia trendu wzrostowego, która również w ostatnich dniach zaznaczyła swoją obecność. Aktualnie zlokalizowana jest ona przy cenie 2.79 i jej przełamanie doprowadzić powinno do spadku wartości franka do okolic minimum z października, które wyznaczone jest przy cenie 2.7650. Od góry cały czas opór stanowi linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 2.8180 oraz nieco wyżej podażowo działać powinien również poziom szczytu z 12 listopada, który znajduje się na ok. 2.83 (również 61,8% zniesienie deprecjacji franka z przełomu października i listopada). W średnim terminie widoczne jest niezdecydowanie i aktualnie wiele zależy od losów linii trendu spadkowego znajdującej się przy około 2.83, bowiem stanowi ona górne ograniczenie spadkowego kanału. Jeśli doszłoby do odbicia się cen od jej poziomu, to spodziewać należałoby się ataku na ograniczenie dolne, a więc również zejście pod październikowy dołek i kolejne przyspieszenie trendu aprecjacji złotego. Można by wówczas mówić o zapoczątkowaniu piątej (zwykle najbardziej dynamicznej), spadkowej fali, bowiem wówczas korekcyjna, wzrostowa trójka, zamiast przejść w kolejnych pięć fal w górę, zamieniłaby się w spadkową piątkę.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama