Przypomnijmy, że wczoraj złoty osłabił się po wypowiedziach premiera M. Belki. Wyraził on swoje zaniepokojenie związane z bardzo szybką aprecjacją złotego. Zapowiedział też chęć spotkania z Narodowym Bankiem Polskim w celu omówienia problemów związanych właśnie z umacniającym się złotym. Naszym zdaniem szansa na podjęcie przez NBP interwencji mających na celu osłabienie złotego jest znikoma. Co warte odnotowania strona rządowa nie wygłasza wspólnego stanowiska w kwestii kursów. Z jednej strony mamy wyraźnie ostrzegawcze głosy ze strony premiera, z drugiej spokojne wypowiedzi ministra finansów. Przypomnijmy, że Gronicki powtarza, że umocnienie złotego do poziomu 4,10 za euro nie stanowi zagrożenia dla eksportu. Podkreślił on też, że nie widzi konieczności interweniowania na rynku walutowym.

Na rynku międzynarodowym również spokojna sesja. EUR/USD konsoliduje w przedziale 1,3260-1,3290. Najprawdopodobniej jest to jednak cisza przed burzą. Rynek czeka bowiem na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Comiesięczny raport z tego rynku właściwie zawsze przynosi bardzo duże ruchy kursów. Analitycy spodziewają się, że liczba nowych etatów utworzona przez gospodarkę amerykańską wyniesie pomiędzy 180 a 200 tys. Ruchy na rynku walutowym będą uzależnione od dych danych. Uważamy, że informacje nawet nieznacznie gorsze od oczekiwań przyniosą dalszą wyprzedaż dolara.