Osłabienie naszej waluty związane jest z realizacją zysków dokonaną przez zagranicznych inwestorów. Podczas dzisiejszej sesji oprócz złotego na wartości traciła także korona czeska oraz węgierski forint. Tym samym piątkową zwyżkę notowań złotego można określić jako "techniczną korektę", która pozbawiona jest fundamentalnego uzasadnienia.

W opinii wicepremiera J. Hausnera wzrost gospodarczy wyniesie w przyszłym roku ponad 5 procent, a siła polskiej gospodarki opierać się powinna na trzech elementach: eksporcie, inwestycjach oraz popycie konsumpcyjnym. W bieżącym roku wzrost gospodarczy zawdzięczamy przede wszystkim dynamice eksportu, a popyt konsumpcyjny jest pod kontrolą z punktu widzenia inflacji.

W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie RPP. Analitycy nie oczekują zmiany stóp procentowych. Warto wspomnieć, że coraz częściej pojawiają się opinie sugerujące, że cykl podwyżek stóp procentowych powinien zostać zakończony.

Na zagranicznym rynku para EUR/USD znajdowała się w fazie korekty, zniżkując do poziomu 1,3140. Umocnienie dolara związane jest ze spadkiem cen ropy. Gospodarka USA jest silnie uzależniona od cen tego surowca i każdy ich spadek jest odbierany jako pozytywny sygnał dla amerykańskiej gospodarki. Ponadto w przyszłym tygodniu FED podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych, a ekonomiści oczekują ich wzrostu, co czyni amerykańskie aktywa bardziej atrakcyjnymi dla inwestorów.