Zdaniem ministra finansów M.Gronickiego grudniowa inflacja ukształtuje się na poziomie 4,3- 4,4 proc., natomiast w pierwszym kwartale przyszłego roku indeks cen konsumentów nie powinien odbiegać od poziomu 4,5 proc. Spadek inflacji oczekiwany jest dopiero w miesiącach letnich przyszłego roku. Minister oczekuje, że wówczas indeks cen konsumentów spadnie poniżej celu inflacyjnego NBP. Ograniczenie presji inflacyjnej związane jest m.in. z umocnieniem złotego.

Zdaniem Haliny Wasilewskiej-Trenkner z RPP w pierwszych dwóch miesiącach 2005 roku inflacja wzrośnie do poziomu 5 proc., natomiast oczekiwany spadek inflacji nastąpi dopiero pod koniec przyszłego roku - wówczas indeks cen konsumentów spadnie w okolice 2,5 proc. Celem RPP jest obniżenie inflacji pod koniec 2005 roku do 2,5 procent. Czynnikiem ryzyka pozostają nadal ceny paliw.

Niektórzy ekonomiści są zdania, że spadek inflacji poniżej celu inflacyjnego wyznaczonego przez NBP może przynieść obniżkę stóp procentowych w drugim kwartale przyszłego roku. Warunkiem koniecznym realizacji takiego scenariusza jest zmiana nastawienia w polityce monetarnej przez RPP. W zeszłym tygodniu Nieckarz i Filar z RPP sugerowali możliwość takiego posunięcia w przypadku zacieśnienia polityki fiskalnej.

Na zagranicznym rynku walutowym notowania EUR/USD pozostawały w przedziale wahań 1,3350 - 1,3400. Wszystko wskazuje na to, że na rynku eurodolara dominuje już świąteczna stabilizacja. Wcześniej pojawiły się spekulacje sugerujące wzrost wartości dolara ze względu na działania krótkoterminowych inwestorów zamykających krótkie pozycje w USD przed końcem roku.

Dziś opublikowano dane z USA o PKB za trzeci kwartał: odnotowano wzrost o 4 proc. wobec oczekiwań analityków na poziomie 3,5 proc. Dane te nie miały większego znaczenia dla wartości dolara.