Rynek Krajowy
Komentarz
I to by było na tyle jeśli chodzi o tych wieszczących co chwila możliwą korektę spadkową na rynku złotego. W poniedziałek nasza waluta przy mocno obniżonej płynności (końcówka roku, przedłużone urlopy inwestorów, a dodatkowo nie pracował Londyn) po raz kolejny dała wyraz swojej mocy. Kurs USD/PLN spadł przez krótką chwilę nawet do 2,9765 i był najniższy od początku 1997 r. Kurs EUR/PLN zniżkował do 4,0460. To jego minimum od początku 2003 r. Odchylenie złotego od dawnego parytetu znalazło się w okolicy poziomu 16,65 proc. po jego mocnej stronie.
Wysoki poziom stóp procentowych w naszym kraju, połączony z: członkostwem Polski w UE, nadal dość dobrymi wynikami gospodarki oraz z w miarę stabilną sytuacją polityczną przyciągają jak magnes kapitał do naszego kraju, w tym także ten spekulacyjny. Złoty w ciągu dnia rósł w siłę tym bardziej, że na arenie międzynarodowej dolar dalej i bardzo wyraźnie tracił na wartości.
Prognoza