Stosunkowo spokojnie przebiegają notowania na rynku eurojena. Tutaj od dłuższego czasu mamy do czynienia z trendem wzrostu wartości europejskiej waluty. Obecnie wsparcia doszukiwałbym się przy dolnym ograniczeniu wzrostowego kanału, w którym ceny poruszają się od ponad tygodnia, a jest ono zlokalizowane na poziomie 139.97. Podaży spodziewać należy się w okolicach wczorajszych maksimów, które wyznaczone zostały w strefie 140.70/80. Wyżej opór znajduje się przy ok. 141.10, czyli przy górnym ograniczeniu wspomnianego kanału.
GBP/USD
Reakcja na spadek wartości dolara względem euro widoczna była również na funcie brytyjskim. Ten rynek od dłuższego czasu wyraźnie opóźnia się względem eurodolara i kupujący brytyjską walutę nie mają siły wyprowadzić cen nawet na nowe maksima całego trendu spadku wartości amerykańskiej waluty. Wczorajsze odreagowanie zostało zatrzymane na linii trendu spadkowego, wyznaczonej po szczytach z połowy grudnia, która stanowi obecnie najbliższy poziom oporu. Zlokalizowana jest teraz na 1.9370 i jej przebicie sugerowałoby dalszy wzrost wartości funta. Najbliższym wsparciem jest krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która znajduje się teraz w okolicach 1.9220.
USD/CHF
Przecena dolara widoczna jest także wobec franka szwajcarskiego. Przebite zostały krótkoterminowe wsparcia przy 1.1385 - 1.14 i w efekcie ceny dynamicznie spadły. Minimum zostało ustanowione w okolicach 1.1330. Główny poziom wsparcia przy 1.13 nie został jednak jeszcze osiągnięty, a dopiero jego przebicie sygnalizowałoby zakończenie aktualnej korekty całego trendu spadku wartości amerykańskiej waluty. W tym względzie sytuacja jest tu podobna do funta względem eurodolara, bowiem tutaj również trzymają się nadal ostatnie maksima (w tym wypadku minima) ostatniego trendu, zatem można założyć, że eurodolar wyszedł tu niejako przed szereg. Jeśli na nowych szczytach zdoła się utrzymać, bądź będzie je jeszcze poprawiał, to spodziewać można się gonienia tego rynku zarówno przez funta, jak i franka szwajcarskiego i wówczas przełamanie 1.13 stanowiłoby impuls do kolejnej, dynamicznej fali spadku wartości amerykańskiej waluty.
Tomasz Gessner