Słowem wstępu: Złoty wyhamował, eurodolar też. Wszystko wskazuje jednak na to, że już niedługo powrócimy do trendu - wzrostowego naszej waluty i spadkowego dolara.
Rynek Krajowy
Komentarz
Złoty rozpoczął czwartkową sesję bez większych zmian do środowego popołudnia. Cena euro wzrosła do 4,0805. Cena dolara zwyżkowała do 2,9985. Kurs USD/PLN w przeciwieństwie do wczorajszego handlu zdołał się jednak utrzymać poniżej bariery 3 złotych. Odchylenie naszej waluty od dawnego parytetu tak jak dzień wcześniej, w drugiej części sesji wynosiło nieco powyżej poziomu 16 proc. po jego mocnej stronie.
Krzysztof Rybiński, wiceprezes NBP w wywiadzie dla radia Tok FM podkreślił, że wzrost gospodarczy Polski ma szanse wynosić nawet 6-7 proc. Z kolei Mirosław Gronicki w radiu PiN powiedział, że na koniec przyszłego roku inflacja może spaść do poziomu 2,5 proc., a stopa bezrobocia zniżkować do ok. 18 proc. Co do wejścia Polski do strefy euro, to jako najwcześniejszy termin podał on rok 2009. Minister ocenił także, że nasza waluta będzie utrzymywała się na obecnych poziomach przez najbliższe miesiące.