Komentarz
Dzisiaj rano złoty był znów nieco słabszy. Odchylenie od parytetu wynosiło 14,15 proc. po mocnej stronie parytetu. Po godzinie 10:00 za jedno euro płacono 4,1250 zł, a za dolara blisko 3,1270 zł. Nadal widać ujemną korelację PLN z EUR/USD, który notuje nowe minima.
Na rynku eurodolara panuje opinia, iż do publikacji jutrzejszych danych z amerykańskiego rynku pracy dolar może jeszcze zyskiwać na wartości. Dzisiaj danych ze Stanów Zjednoczonych będzie niewiele - jedynie o godz. 14:30 nadejdą informacje o cotygodniowym bezrobociu, które spodziewane jest na poziomie 331 tys. wobec 326 tys. przed tygodniem. W kontekście jutrzejszych danych dzisiejsza figura nie będzie miała jednak większego znaczenia. Dzisiaj rano nadeszły gorsze dane o sprzedaży detalicznej w Niemczech, która spadła w listopadzie aż o 2,5 proc. w relacji do października. To już kolejne negatywne informacje z Eurostrefy w ostatnich dniach. O godz. 11:00 opublikowana zostanie jeszcze figura o inflacji PPI za listopad.
Z kolei inwestorzy na złotym obserwują to co dzieje się na rynku eurodolara. Wczoraj uwagę rynku zaprzątnęły także spekulacje odnośnie sposobu i czasu spłaty części naszego zadłużenia w Klubie Paryskim. Dzisiaj rano resort finansów poinformował, iż na ten cel zostaną wyemitowane w najbliższych miesiącach obligacje za granicą. Oznacza to jednak nic innego jak pewną formę zrolowania długu. Rozwiano także spekulacje odnośnie zaciągnięcia pożyczki w banku centralnym. Cała ta operacja nie wpłynie zatem na osłabienie złotego, a wręcz przeciwnie - może zwiększyć zainteresowanie naszym krajem na rynkach międzynarodowych. Przypomnijmy, że według deklaracji Ministerstwa Finansów Polska zamierza spłacić do końca roku całość zadłużenia w kwocie 12,3 mld EUR.
Prognoza: