Przedstawiciele amerykańskiego banku centralnego są zdania, że obecny poziom stóp procentowych w USA nie uchroni gospodarki Stanów Zjednoczonych od szkodliwego działania inflacji, którą pobudził spadek wartości dolara oraz wysokie ceny ropy. Obecnie stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych znajdują się na poziomie 2,25 proc., a wielu ekonomistów twierdzi, że w 2005 roku nastąpi ich wzrost do 3,0 - 3,5 procent. Tym samym dojdzie do zwiększenia różnicy w poziomie stóp procentowych pomiędzy USA a strefą euro. Obecnie stopy procentowe w strefie euro wynoszą 2 procent. Co więcej, nie brakuje opinii sugerujących, że ECB obniży koszt pieniądza już w pierwszym kwartale obecnego roku. Wyższe stopy procentowe w USA uczynią amerykańskie aktywa bardziej atrakcyjnymi dla zagranicznych inwestorów.

Przedstawiciele chińskiego banku centralnego wyrazili opinię, że reforma systemu walutowego Chin będzie realizowana w 2005 roku, a priorytetem pozostawać będzie utrzymanie stabilnej wartości juana. Obecnie chińska waluta jest sztywno powiązana z dolarem. W opinii ekonomistów mechanizm ten pozwala na sztuczne utrzymywanie zaniżonej wartości chińskiej waluty wobec dolara, co ułatwia chińskim eksporterom penetrację rynków zagranicznych.

Indeks aktywności w usługach gospodarki USA wzrósł w grudniu do 63,1 pkt. wobec 61,3 miesiąc wcześniej. Ekonomiści spodziewali się spadku indeksu do 61,0 pkt. Wartość indeksu na poziomie 50 pkt jest granicą oddzielającą wzrost od recesji. Od kwietnia 2003 roku wspomniany wskaźnik utrzymuje się powyżej wartości granicznej 50 pkt.

Liczba nowych miejsc pracy w USA wyniosła w grudniu 157 tyś., wobec 112 tyś. miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali wzrostu do 175 tyś. Stopa bezrobocia wyniosła w grudniu 5,4 proc. W całym roku 2004 przybyło 2,2 mln nowych miejsc pracy w USA. Był to najlepszy od 1999 roku okres dla amerykańskiego rynku pracy.