Komentarz
Dzisiejsza sesja przyniosła wyraźniejsze umocnienie się złotego. Odchylenie od parytetu (55/45) powróciło powyżej 15 proc. po mocnej stronie parytetu. Kurs EUR/PLN był najniższy w tym roku i zbliża się w kierunku zeszłorocznych minimów w okolicach 4,04-4,05 zł. Z kolei dolar coraz śmielej "flirtuje" z poziomem 3,10 zł, podczas kiedy jeszcze w piątkowe późne popołudnie jego kurs przekraczał poziom 3,13 zł.
Tak jak można było się tego spodziewać aukcja bonów skarbowych spotkała się z wyższym popytem. Resort finansów poinformował, że wartość podaży obligacji 10-letnich w najbliższą środę wyniesie 2,6 mld zł (wcześniejsze widełki wynosiły 2-3 mld zł). W najbliższych dniach ma zostać przeprowadzona także emisja euroobligacji o wartości 1,5 mld EUR, a Ministerstwo Finansów nie wykluczyło, że w najbliższych miesiącach nasze papiery zostaną wyemitowane także na rynku amerykańskim. Dla rynku ważniejsze są jednak dzisiejsze deklaracje SLD, odnośnie przeprowadzenia wyborów parlamentarnych 19 czerwca, co potwierdzałoby wcześniejsze spekulacje co do ich terminu. Tym samym "walka wyborcza" może rozpocząć się już wczesną wiosną, chociaż z pewnymi jej symptomami mamy do czynienia już teraz (chociażby prognozy spadku stopy bezrobocia do 14 proc. na koniec roku).
Na rynku eurodolara było dzisiaj spokojnie, biorąc pod uwagę chociażby to, co działo się w ostatni piątek. Uwaga rynku skupiła się na dzisiejszym spotkaniu szefów banków centralnych grupy G-10, które miało miejsce w Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) w Bazylei. Podczas konferencji prasowej zwołanej po jego zakończeniu szef Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet, powiedział, iż temat zmian kursów walutowych nie był podejmowany (zwyczajowo). Dodał, że bankowcy z G-10 zgadzają się z tym, że światowy wzrost gospodarczy będzie w 2005 r. kontynuowany i szacują go na poziomie 4 proc. Odnosząc się do piątkowej wypowiedzi amerykańskiego Sekretarza Skarbu, Johna Snowa, przyznał, że działania zmierzające do ograniczenia deficytu budżetowego USA są jak najbardziej właściwe.
Prognoza dla złotego: