Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Złoty nadal mocny, dolar nieco słabszy do euro Obiektywno-Subiektywna ocena wydarzeń na rynkach 11 stycznia 2005r., godz. 10:20 Komentarz

Publikacja: 11.01.2005 09:39

Dzisiaj rano złoty nadal pozostawał mocny, a odchylenie od parytetu (55/45) utrzymywało się wyraźnie powyżej 15 proc. Za jedno euro płacono nieco powyżej 4,06 zł, a za dolara 3,0940 zł. Wobec wczorajszego wieczora nieznacznie zyskało zatem euro, a stracił dolar, choć są to zmiany kosmetyczne.

Na polskim rynku nadal nie mamy zbyt wiele informacji. Tak jak pisaliśmy wczoraj uwaga rynku skupi się na informacjach z rynku długu - planowanej emisji euroobligacji na rynkach światowych i jutrzejszej emisji 10-latek o wartości 2,6 mld zł.

Z kolei ciekawiej jest na rynku eurodolara. Wczoraj po południu członek FED (nie bierze on jednak w tym roku udziału w posiedzeniach FOMC) Jack Guynn przyznał, że bank centralny cały czas monitoruje to co dzieje się z inflacją, dodał jednak, że nigdy nie daje deklaracji co do zmian stóp procentowych. Zasugerował tym samym, że nie ma pewności, że bank centralny będzie regularnie podnosił stopy o 25 p.b., tak jak to sobie założył rynek... Tak naprawdę to wypowiedź ta nie powinna jednak zbytnio zaskakiwać - to, że bank centralny woli trzymać rynki finansowe w niepewności jest oczywiste i bardzo prawdopodobne jest też to, że jakiekolwiek podwyżki będą raczej ostrożne, czyli właśnie o 25 p.b. Tak można mniemać analizując chociażby ostatnie dane z amerykańskiego rynku pracy. Po ubiegło tygodniowym optymizmie rynku widać jednak, że część inwestorów spodziewała się, że FED może zacząć działać nieco bardziej agresywnie.

Dzisiaj uwaga uczestników rynku EUR/USD skupi się na danych z Niemiec. O godz. 11:00 opublikowany zostanie comiesięczny wskaźnik ZEW obliczany zarówno dla Niemiec jak i dla całej Eurostrefy. Oczekuje się, że w styczniu jego wartość uległa poprawie - oczekiwania odpowiednio 18 i 19 pkt. Można być jednak nieco sceptycznym co do tych prognoz. Z kolei godzinę później podane zostaną dane o grudniowej produkcji przemysłowej w Niemczech - tutaj oczekiwania są nieco niższe: 2,1 proc. r/r wobec 2,4 proc. r/r wcześniej. Podsumowując, dane z Eurostrefy nie powinny raczej stać się dzisiaj wyraźniejszym wsparciem dla europejskiej waluty. Tak jak pisaliśmy wczoraj inwestorzy rynku czekają na "kluczową" środę, kiedy to opublikowane zostaną dane o listopadowym deficycie handlowym USA.

O godz. 10:28 za jednego dolara płacono 3,0950 zł, a za euro 4,0650 zł. Eurodolar był notowany na poziomie 1,3135.

Reklama
Reklama

Prognoza dla złotego:

Od wczorajszego popołudnia poziomy złotego wiele się nie zmieniły. W średnim terminie spodziewalibyśmy się mocnej złotówki, natomiast w krótkookresowej perspektywie (1-2 dni) nie można wykluczyć pewnego kosmetycznego odbicia. Granicznym poziomem dla euro są okolice 4,08-4,09 zł, choć ich testowanie wydaje się mało prawdopodobne, a dla dolara wspominane wczoraj okolice 3,12 zł. W średniej perspektywie euro powinno zmierzać w rejon 4,00-4,05 zł, a dolar 3,00-3,05 zł.

Prognoza dla eurodolara:

Nocne przebicie do góry poziomu figury 1,31 spowodowało pewną zmianę krótkoterminowej sytuacji technicznej. Niemniej jednak wyraźnym sygnałem będzie dopiero pokonanie rejonów oporu 1,3140-1,3150. Na razie kierując się zasadą gry z trendem można założyć, że tak się nie stanie. Krótkoterminowe wskaźniki techniczne sugerują spadki, a wsparciem dla dolara powinny stać się jutrzejsze dane z USA. Tym samym w przeciągu najbliższych dni nie wykluczalibyśmy spadku w rejon 1,30.

Opracował:

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama