Korelacja pomiędzy wartością złotego a euro utrzymuje się od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Oznacza to, że każde osłabienie wspólnej waluty do dolara znajduje natychmiastowe odzwierciedlenie w wartości złotego. Zależność ta wystąpiła m.in. na początku br. kiedy gwałtowna korekta pary EUR/USD zaowocowała spadkiem wartości naszej waluty. Kurs USD/PLN zwyżkował wówczas o ponad 17 groszy z 2,96 do 3,13, a notowania EUR/PLN wzrosły o 7 groszy do 4,12. Obecnie, jednoprocentowy spadek euro do dolara, jaki miał miejsce podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej spowodował osłabienie złotego do dolara o 4 grosze i o 2 grosze wobec euro.

Analitycy techniczni wskazują na możliwość większej korekty notowań złotego. Do takiego twierdzenia skłania ich formacja podwójnego dołka, jaki widoczny jest na wykresie EUR/PLN.

Ministerstwo Finansów zaoferuje w poniedziałek na przetargu bony roczne o wartości 600 mln zł oraz 13-tygodniowe o wartości 100 mln zł. Analitycy są zdania, że inwestorzy nie wykażą zwiększonego zainteresowania ze względu na obniżenie ratingu dla Węgier

Sesja europejska na zagranicznym rynku walutowym nie przyniosła większych zmian. Para EUR/USD pozostawała w przedziale wahań 1,3060 - 1,3120. Indeks PPI z USA spadł w grudniu o 0,7 proc. wobec oczekiwań analityków -0,1. Jeszcze dziś poznamy dane o produkcji przemysłowej z USA. Ekonomiści spodziewają się wzrostu o 0,4 proc. w grudniu.