Dane oczywiście wyraźnie zaszkodziły amerykańskiej walucie. Jeśli chodzi o publikacje w nadchodzącym tygodniu, to w poniedziałek takowych nie przewidziano, ze względu na Dzień Martina Lutera Kinga w USA (giełdy zamknięte). We wtorek zapoznamy się z indeksem Empire State. Nieco więcej danych opublikowanych zostanie w środę, a zapoznamy się z sytuacją na amerykańskim rynku nieruchomości (pozwolenia na budowę nowych domów oraz ilość faktycznie rozpoczętych inwestycji budowlanych), jak również podana zostanie inflacja cen konsumentów CPI. Najważniejszy będzie jednak środowy raport o stanie amerykańskiej gospodarki, czyli tzw. Beżowa Księga. Czwartek to już tradycyjnie ilość noworejestrowanych bezrobotnych. Poznamy także dane dotyczące indeksu wskaźników wyprzedzających LEI oraz indeks Philadelphia FED. Na piątek przewidziano jedynie publikacje indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan. Jak więc widać, informacji makroekonomicznych, czy jak kto woli, okołorynkowych, nie powinno brakować. Proponuję zatem przejść do części technicznej, a tu jak zawsze bardzo ciekawa sytuacja.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Minione dni na rynku eurodolara charakteryzowały się niezdecydowaniem, co do dalszego kierunku zmian cen. Po zeszłotygodniowym, dynamicznym umocnieniu amerykańskiej waluty, w tym tygodniu podjęta została próba wyznaczenia korekty tego ruchu. Zakończyła się ona jednak na jego 38,2% zniesieniu, co każe sądzić, że ostatni krótkoterminowy trend aprecjacji dolara nadal jest dość silny. Tym samym wypatrywać należałoby nowych dołków i jego kontynuacji. Krótkoterminowo najbliższym wsparciem jest minimum wyznaczone w ubiegły piątek, które znajduje się przy cenie 1.3025 i jego przekroczenie zachęciłoby z pewnością kolejnych sprzedających euro w zamian za dolara. Opór wyznaczyć można przy ok. 1.3170 i nieco wyżej przy środowym maksimum, czyli 1.3291. Wracając do wsparć, ale tym razem o charakterze średnioterminowym, to tutaj również ostatni dołek (1.3025) zdaje się mieć spore znaczenie. Warto bowiem zauważyć, że na wykresie dziennym wykształciła się formacja przechylonej RGR (korekta z minionego tygodnia uformowała prawe ramię), zatem zejście pod ostatnie minima sygnalizowałyby tym samym wybicie dołem i zapoczątkowanie nowej fali umocnienia amerykańskiej waluty. W takim układzie kolejnymi, popytowymi poziomami byłaby strefa 1.2890 - 1.2930 i tutaj powinniśmy być już świadkami nieco większego zainteresowania kupnem europejskiej waluty w zamian za dolara, tym bardziej, że dzienne oscylatory oraz rosnący już MACD Histogram sugerują właśnie korekcyjne odreagowanie ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty.
USD/JPY